Dyskryminacja w pracy
 Oceń wpis
   

Od roku pracuję w firmie w zespole wieloosobowym, mamy ten sam czas pracy i jednakowe zakresy czynności. Pomimo to jedna osoba ma płacę wyższą. Pytałem pana menadżera dlaczego tak jest i otrzymałem odpowiedź brak jest środków na podwyżki. Ja i moi koledzy czujemy się poktzywdzenie takim stanem rzeczy, bo to odczuwamu jako dyskryminację.

 

Zasada niedyskryminacji pracowników dotyczy również zapewnienia równego wynagrodzenia przy wykonywaniu jednakowej pracy lub pracy jednakowej wartości. Jest to jedna z fundamentalnych zasad zdefiniowana w art, 157 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Realizacja tej zasady została w naszym kraju dokonana poprzez dodanie do kodeksu pracy rozdziału II a o nazwie Równe traktowanie w zatrudnieniu.

 

Art. 18 ze znaczkiem 3 lit. c par.1 kodeksu pracy zawiera przykładowy wykaz przyczyn dyskryminacji jako nierówne traktowanie ze względu na pleć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową. Dyskryminowanie zachodzi tylko wówczas gdy nierówne traktowanie nastąpiło z jednej z przyczyn wymienionych wyżej albo z innych przyczyn porównywalnych z tymi okolicznościami jak np. światopogląd albo wygląd ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14. maja 2014 r. sygn. II PK 208/13 )

 

Przegrał proces maszynista kolejowy, który domagał się odszkodowania w kwocie 87.197,72 zł z tytułu nierównego traktowania, które jego zdaniem miało postać dyskryminacji, Sąd Okręgowy ustslil, że faktycznie pracownik otrzymał wynagrodzenie niższe niż jego koledzy zatrudnieni na porównywalnych stanowiskach pracy, jednakzę Sąd Apelacyjny wyrok ten zmienił i powództwo oddalił, zaś Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Oba te Sądy uznały, że powód nie wykazał że nierówne traktowanie nastąpiło z powodu przyczyny dyskryminacji określonej w wyżej cytwowanym przepisie kodeksu pracy np. ze względu na pleć, wiek, miepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową

Komentarze (0)
Dyskryminacja w pracy
 Oceń wpis
   

Od roku pracuję w firmie w zespole wieloosobowym, mamy ten sam czas pracy i jednakowe zakresy czynności. Pomimo to jedna osoba ma płacę wyższą. Pytałem pana menadżera dlaczego tak jest i otrzymałem odpowiedź brak jest środków na podwyżki. Ja i moi koledzy czujemy się poktzywdzenie takim stanem rzeczy, bo to odczuwamu jako dyskryminację.

 

Zasada niedyskryminacji pracowników dotyczy również zapewnienia równego wynagrodzenia przy wykonywaniu jednakowej pracy lub pracy jednakowej wartości. Jest to jedna z fundamentalnych zasad zdefiniowana w art, 157 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Realizacja tej zasady została w naszym kraju dokonana poprzez dodanie do kodeksu pracy rozdziału II a o nazwie Równe traktowanie w zatrudnieniu.

 

Art. 18 ze znaczkiem 3 lit. c par.1 kodeksu pracy zawiera przykładowy wykaz przyczyn dyskryminacji jako nierówne traktowanie ze względu na pleć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową. Dyskryminowanie zachodzi tylko wówczas gdy nierówne traktowanie nastąpiło z jednej z przyczyn wymienionych wyżej albo z innych przyczyn porównywalnych z tymi okolicznościami jak np. światopogląd albo wygląd ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14. maja 2014 r. sygn. II PK 208/13 )

 

Przegrał proces maszynista kolejowy, który domagał się odszkodowania w kwocie 87.197,72 zł z tytułu nierównego traktowania, które jego zdaniem miało postać dyskryminacji, Sąd Okręgowy ustslil, że faktycznie pracownik otrzymał wynagrodzenie niższe niż jego koledzy zatrudnieni na porównywalnych stanowiskach pracy, jednakzę Sąd Apelacyjny wyrok ten zmienił i powództwo oddalił, zaś Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Oba te Sądy uznały, że powód nie wykazał że nierówne traktowanie nastąpiło z powodu przyczyny dyskryminacji określonej w wyżej cytwowanym przepisie kodeksu pracy np. ze względu na pleć, wiek, miepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową

Komentarze (0)
Dyskryminacja w pracy
 Oceń wpis
   

Od roku pracuję w firmie w zespole wieloosobowym, mamy ten sam czas pracy i jednakowe zakresy czynności. Pomimo to jedna osoba ma płacę wyższą. Pytałem pana menadżera dlaczego tak jest i otrzymałem odpowiedź brak jest środków na podwyżki. Ja i moi koledzy czujemy się poktzywdzenie takim stanem rzeczy, bo to odczuwamu jako dyskryminację.

 

Zasada niedyskryminacji pracowników dotyczy również zapewnienia równego wynagrodzenia przy wykonywaniu jednakowej pracy lub pracy jednakowej wartości. Jest to jedna z fundamentalnych zasad zdefiniowana w art, 157 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Realizacja tej zasady została w naszym kraju dokonana poprzez dodanie do kodeksu pracy rozdziału II a o nazwie Równe traktowanie w zatrudnieniu.

 

Art. 18 ze znaczkiem 3 lit. c par.1 kodeksu pracy zawiera przykładowy wykaz przyczyn dyskryminacji jako nierówne traktowanie ze względu na pleć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową. Dyskryminowanie zachodzi tylko wówczas gdy nierówne traktowanie nastąpiło z jednej z przyczyn wymienionych wyżej albo z innych przyczyn porównywalnych z tymi okolicznościami jak np. światopogląd albo wygląd ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14. maja 2014 r. sygn. II PK 208/13 )

 

Przegrał proces maszynista kolejowy, który domagał się odszkodowania w kwocie 87.197,72 zł z tytułu nierównego traktowania, które jego zdaniem miało postać dyskryminacji, Sąd Okręgowy ustslil, że faktycznie pracownik otrzymał wynagrodzenie niższe niż jego koledzy zatrudnieni na porównywalnych stanowiskach pracy, jednakzę Sąd Apelacyjny wyrok ten zmienił i powództwo oddalił, zaś Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Oba te Sądy uznały, że powód nie wykazał że nierówne traktowanie nastąpiło z powodu przyczyny dyskryminacji określonej w wyżej cytwowanym przepisie kodeksu pracy np. ze względu na pleć, wiek, miepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową

Komentarze (0)
Dyskryminacja w pracy
 Oceń wpis
   

Od roku pracuję w firmie w zespole wieloosobowym, mamy ten sam czas pracy i jednakowe zakresy czynności. Pomimo to jedna osoba ma płacę wyższą. Pytałem pana menadżera dlaczego tak jest i otrzymałem odpowiedź brak jest środków na podwyżki. Ja i moi koledzy czujemy się poktzywdzenie takim stanem rzeczy, bo to odczuwamu jako dyskryminację.

 

Zasada niedyskryminacji pracowników dotyczy również zapewnienia równego wynagrodzenia przy wykonywaniu jednakowej pracy lub pracy jednakowej wartości. Jest to jedna z fundamentalnych zasad zdefiniowana w art, 157 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Realizacja tej zasady została w naszym kraju dokonana poprzez dodanie do kodeksu pracy rozdziału II a o nazwie Równe traktowanie w zatrudnieniu.

 

Art. 18 ze znaczkiem 3 lit. c par.1 kodeksu pracy zawiera przykładowy wykaz przyczyn dyskryminacji jako nierówne traktowanie ze względu na pleć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową. Dyskryminowanie zachodzi tylko wówczas gdy nierówne traktowanie nastąpiło z jednej z przyczyn wymienionych wyżej albo z innych przyczyn porównywalnych z tymi okolicznościami jak np. światopogląd albo wygląd ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14. maja 2014 r. sygn. II PK 208/13 )

 

Przegrał proces maszynista kolejowy, który domagał się odszkodowania w kwocie 87.197,72 zł z tytułu nierównego traktowania, które jego zdaniem miało postać dyskryminacji, Sąd Okręgowy ustslil, że faktycznie pracownik otrzymał wynagrodzenie niższe niż jego koledzy zatrudnieni na porównywalnych stanowiskach pracy, jednakzę Sąd Apelacyjny wyrok ten zmienił i powództwo oddalił, zaś Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Oba te Sądy uznały, że powód nie wykazał że nierówne traktowanie nastąpiło z powodu przyczyny dyskryminacji określonej w wyżej cytwowanym przepisie kodeksu pracy np. ze względu na pleć, wiek, miepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonanie polityczne i przynależność związkową

Komentarze (0)
Nakłady na cudzy dom
 Oceń wpis
   

Dom należał do mojego ojca i do jego brata, mojego stryja po połowie. Stryj nie mieszkał z nami. Mój tata dobudował jeszcze jedno piętro, a parter przerobił na lokal mieszkalny. Ja razem z mężem zajęłam mieszkanie na piętrze, a tata pozostał na parterze. Stryj swoją cześć zapisał naszemu kuzynowi i wyjechał do swojej córki za granicę. Kuzyn wystąpił do sądu, aby dom podzielić i jemu przyznać parter albo by mu zapłacić ponad 200.000 zł, bo biegły wycenił posesję na 400.000 zl. Czujemy się tym bardzo pokrzywdzeni, ponieważ stryj nie dał ani złotówki na roboty budowlane, a dom przed przebudową posiadał wartość najwyżej 150.000 zł, czyli spłata na rzecz kuzyna nie powinna być wyższa niż 75.000 zł.

Z opisu wynika, że obaj bracia władali nieruchomością na zasadzie współwłasności w częściach ułamkowych, po 1.2 części każdy (art. 196 par. 1 kodeksu cywilnego ). Każdy ze współwłaścicieli może rozporządzić swoim udziałem bez zgody pozostałych współwłaścicieli ( art. 198 k.c.) . Czynność prawna owego stryja polegająca na rozporządzeniu udziałem bez zgody drugiego współwłaściciela jest ważna i skuteczna wobec osób trzecich ( art. 198 k.c.).

Również decyzja pierwszego współwłaściciela o rozbudowie domu nie podlega dyskusji, ponieważ została podjęta za zgodą osoby do takowej zgody uprawnionej ( art. 199 k.c.).

Każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty pieniężne. W sytuacji opisanej na wstępie nie istnieje problem dopłat. Rzecz jednak w tym, że jeden ze współwłaścicieli poczynił nakłady w wyniku których wartość nieruchomości wzrosła z kwoty 150.000 zł do 400.000 zł, zaś drugi współwłaściciel do tego się nie przyczynił, czyli wzbogaciłby się o 125.000 zł kosztem drugiego : 400.000 : 2 =200.000, a powinno być 150.000 : 2 '=75.000; 200.000- 75.000=125.000.

Wg uchwały Sądu Najwyższego z dn. 10.05.2006 r. sygn. III CZP.2006 nabywca udziału nie ma obowiązku zwrotu nakładów inwestycyjnych, takowy obciąża zbywcę i tylko do niego można skierować roszczenie z tego tytułu..

Skoro jednak nakłady poczynione były tylko na użytek jednego ze współwłaścicieli może bronić się on jedynie zarzutem bezpodstawnego wzbogacenia się przez nabywcę udziału jego kosztem (postanowienie S.N. z dnia 10.10.2012 r. VCSK 526/2011).   

Komentarze (0)
Nakłady na cudzy dom
 Oceń wpis
   

Dom należał do mojego ojca i do jego brata, mojego stryja po połowie. Stryj nie mieszkał z nami. Mój tata dobudował jeszcze jedno piętro, a parter przerobił na lokal mieszkalny. Ja razem z mężem zajęłam mieszkanie na piętrze, a tata pozostał na parterze. Stryj swoją cześć zapisał naszemu kuzynowi i wyjechał do swojej córki za granicę. Kuzyn wystąpił do sądu, aby dom podzielić i jemu przyznać parter albo by mu zapłacić ponad 200.000 zł, bo biegły wycenił posesję na 400.000 zl. Czujemy się tym bardzo pokrzywdzeni, ponieważ stryj nie dał ani złotówki na roboty budowlane, a dom przed przebudową posiadał wartość najwyżej 150.000 zł, czyli spłata na rzecz kuzyna nie powinna być wyższa niż 75.000 zł.

Z opisu wynika, że obaj bracia władali nieruchomością na zasadzie współwłasności w częściach ułamkowych, po 1.2 części każdy (art. 196 par. 1 kodeksu cywilnego ). Każdy ze współwłaścicieli może rozporządzić swoim udziałem bez zgody pozostałych współwłaścicieli ( art. 198 k.c.) . Czynność prawna owego stryja polegająca na rozporządzeniu udziałem bez zgody drugiego współwłaściciela jest ważna i skuteczna wobec osób trzecich ( art. 198 k.c.).

Również decyzja pierwszego współwłaściciela o rozbudowie domu nie podlega dyskusji, ponieważ została podjęta za zgodą osoby do takowej zgody uprawnionej ( art. 199 k.c.).

Każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty pieniężne. W sytuacji opisanej na wstępie nie istnieje problem dopłat. Rzecz jednak w tym, że jeden ze współwłaścicieli poczynił nakłady w wyniku których wartość nieruchomości wzrosła z kwoty 150.000 zł do 400.000 zł, zaś drugi współwłaściciel do tego się nie przyczynił, czyli wzbogaciłby się o 125.000 zł kosztem drugiego : 400.000 : 2 =200.000, a powinno być 150.000 : 2 '=75.000; 200.000- 75.000=125.000.

Wg uchwały Sądu Najwyższego z dn. 10.05.2006 r. sygn. III CZP.2006 nabywca udziału nie ma obowiązku zwrotu nakładów inwestycyjnych, takowy obciąża zbywcę i tylko do niego można skierować roszczenie z tego tytułu..

Skoro jednak nakłady poczynione były tylko na użytek jednego ze współwłaścicieli może bronić się on jedynie zarzutem bezpodstawnego wzbogacenia się przez nabywcę udziału jego kosztem (postanowienie S.N. z dnia 10.10.2012 r. VCSK 526/2011).   

Komentarze (0)
Nakłady na cudzy dom
 Oceń wpis
   

Dom należał do mojego ojca i do jego brata, mojego stryja po połowie. Stryj nie mieszkał z nami. Mój tata dobudował jeszcze jedno piętro, a parter przerobił na lokal mieszkalny. Ja razem z mężem zajęłam mieszkanie na piętrze, a tata pozostał na parterze. Stryj swoją cześć zapisał naszemu kuzynowi i wyjechał do swojej córki za granicę. Kuzyn wystąpił do sądu, aby dom podzielić i jemu przyznać parter albo by mu zapłacić ponad 200.000 zł, bo biegły wycenił posesję na 400.000 zl. Czujemy się tym bardzo pokrzywdzeni, ponieważ stryj nie dał ani złotówki na roboty budowlane, a dom przed przebudową posiadał wartość najwyżej 150.000 zł, czyli spłata na rzecz kuzyna nie powinna być wyższa niż 75.000 zł.

Z opisu wynika, że obaj bracia władali nieruchomością na zasadzie współwłasności w częściach ułamkowych, po 1.2 części każdy (art. 196 par. 1 kodeksu cywilnego ). Każdy ze współwłaścicieli może rozporządzić swoim udziałem bez zgody pozostałych współwłaścicieli ( art. 198 k.c.) . Czynność prawna owego stryja polegająca na rozporządzeniu udziałem bez zgody drugiego współwłaściciela jest ważna i skuteczna wobec osób trzecich ( art. 198 k.c.).

Również decyzja pierwszego współwłaściciela o rozbudowie domu nie podlega dyskusji, ponieważ została podjęta za zgodą osoby do takowej zgody uprawnionej ( art. 199 k.c.).

Każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty pieniężne. W sytuacji opisanej na wstępie nie istnieje problem dopłat. Rzecz jednak w tym, że jeden ze współwłaścicieli poczynił nakłady w wyniku których wartość nieruchomości wzrosła z kwoty 150.000 zł do 400.000 zł, zaś drugi współwłaściciel do tego się nie przyczynił, czyli wzbogaciłby się o 125.000 zł kosztem drugiego : 400.000 : 2 =200.000, a powinno być 150.000 : 2 '=75.000; 200.000- 75.000=125.000.

Wg uchwały Sądu Najwyższego z dn. 10.05.2006 r. sygn. III CZP.2006 nabywca udziału nie ma obowiązku zwrotu nakładów inwestycyjnych, takowy obciąża zbywcę i tylko do niego można skierować roszczenie z tego tytułu..

Skoro jednak nakłady poczynione były tylko na użytek jednego ze współwłaścicieli może bronić się on jedynie zarzutem bezpodstawnego wzbogacenia się przez nabywcę udziału jego kosztem (postanowienie S.N. z dnia 10.10.2012 r. VCSK 526/2011).   

Komentarze (0)
Haki na pracownika
 Oceń wpis
   

 

 

 

Pracodawca miał do mnie pretensje o rzekomą małą aktywność w wykonywaniu powierzonych mi obowiązków.  Z każdej rozmowy sporządzona były zapiski i zostałam poinformowana, że  zostają one dołączone do moich akt osobowych. Wobec tego, że w obecnej sytuacji o pracę jest  łatwiej niż kiedyś rozmowy ostrzegawcze ustały. Poprosiłam o moje akta osobowe do wglądu, niestety nadal są tam owe zapiski, co mnie denerwuje, bo przecież nie otrzymałam kary dyscyplinarnej, a jest wprost przeciwnie  - regularnie są na moją rzecz wypłacane nagrody uznaniowe.

 

 

 

Rzeczywiście, niezrozumiałe jest postępowanie szefa,  który pracownika chwali, a jednocześnie przechowuje na niego tzw. haki, na wypadek gdyby zachodziła potrzeba ich wykorzystania. Jednakże  relacja pracodawca- pracownik została  ściśle określona w przepisach kodeksu pracy i w wydanych na jego podstawie rozporządzeniach wykonawczych Rady Ministrów, Ministra Pracy i Polityki Socjalnej, innych ministrów, w układach zbiorowych pracy oraz w regulaminach.

 

 

 

W sytuacji o której wyżej mowa chodzi o wydane na podstawie art. 298 ze znaczkiem 1 kodeksu pracy rozporządzenie Ministra Pracy z dnia 28.04.1996 r. tekst jednolity  Dziennik Ustaw 2017 r. poz. 894.  Akta osobowe składają się z 3 części, część A zawiera dokumenty zgromadzone w związku z ubieganiem się o zatrudnienie, część B dotyczy nawiązania stosunku pracy i przebiegu zatrudnienia, natomiast część C  - dokumenty związane z ustaniem zatrudnienia.

 

 

 

Opisana na wstępie rodzaju korespondencja pomiędzy stronami umowy o pracę nie posiada odniesienia do wykazu dokumentów które   mogą znajdować się w aktach osobowych pracownika, a w szczególności do części B dotyczącej przebiegu zatrudnienia. Według  §  6 ust.2 pkt.2 lit. g rozporządzenia jest tam miejsce na  nagrody i kary, a nie ma miejsca na tzw. haki

 

 

 

W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że wykaz dokumentów o których mowa w cytowanym wyżej rozporządzeniu Ministra  Pracy ma  taksatywny czyli zupełny, niedopuszczalne jest stosowanie wykładni rozszerzającej. W wyroku z dnia  16.06.2011 r. sygn.  I PK 222/10 Sąd Najwyższy  że w aktach osobowych pracownika nie ma miejsca dla wszelkiego rodzaju pism ostrzegawczych, czy innego rodzaju wytknięć naruszenia obowiązków.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Pies bez OC rolników
 Oceń wpis
   

Prawo jest po to, aby służyć społeczeństwo, a nie odwrotnie. Niedawno przedstawiłem Państwu krzywdę, jaka spotkała rolnika z podkaliskiej wsi, który uległ ciężkiemu wypadkowi pomagając sąsiadowi w gaszeniu pożaru. Nie otrzymał on odszkodowania z tytułu wypadku, albowiem zdaniem Ubezpieczyciela pomoc w akcji pożarowej nie była zwykłą czynnością przy pracy rolniczej. Trzeba było wyroku sądu II instancji, aby zapewnić rolnikowi prawo do odszkodowania. W dniu dzisiejszym mowa będzie o innym ubezpieczeniu, z którego korzystają rolnicy i to niezależnie od ich woli. Chodzi tu o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. Stosownie do  przepisów ustawy z dnia 22.05.2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych (..) (Dz.U, 2013 r. poz. 392) każdy rolnik posiada obowiązek zawarcia takiej umowy.

 

Prawie każdy rolnik zam. na terenie powiatu kaliskiego posiada psa, który bynajmniej nie jest maskotką w rękach pani domu, nie zamieszkuje w domu, lecz na podwórzu gdzie pełni funkcję stróża gospodarstwa i czyni to skutecznie zabezpieczając gospodarza przed wejściem na teren posesji osób tam nie zaproszonych. W przekonaniu rolnika taki pies jest zwierzęciem gospodarskim, częścią prowadzonego przez niego gospodarstwa, niezbędną do jego prawidłowego funkcjonowania. Ale jest on także jest on wiernym przyjacielem gospodarza zdecydowanym na obronę tak gospodarza jak i domowników przed atakami nadchodzących z zewnątrz intruzów. Taki właśnie pies daje rolnikowi jego rodzinie poczucie bezpieczeństwa.

 

Zdarza się jednak, że pies podkopie się pod siatkę i wybiegnie na jezdnię i to pod nadjeżdżający samochód. Za szkodę spowodowaną przez psa odpowiedzialność ponosi jego właściciel, tak stanowi bowiem art. 431 kodeksu cywilnego. Skoro rolnik posiada umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, to strata właściciela samochodu podlega wyrównaniu poprzez zakład ubezpieczeń, który stosownie do treści art. 50 ust. 1 cytowanej wyżej ustawy odpowiada za szkodę wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika gospodarstwa rolnego. W opisanej sytuacji zakład ubezpieczeń powinien zapłacić poszkodowanemu posiadaczowi samochodu odszkodowanie za szkodę wyrządzoną przez psa. I tu zaczynają się przysłowiowe schody.

 

Uczeni prawnicy,tak sędziowie jak i naukowcy z uniwersytetów podjęli rozważania czy szkody wyrządzone przez psa podlegają ochronie ubezpieczeniowej na tych samych zasadach, jak za szkody wyrządzone przez inne będące własnością rolnika zwierzęta jak np. koń ( Equus cabullus), osioł (Equus asinus) czy bydło ( Bos taurus). Wynikiem tych rozważań jest generalny wniosek, że pies nie jest zwierzęciem gospodarskim, albowiem nie figuruje o wykazie tych stworzeń określonym w art. 4 ustawy z dnia 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt ( Dz.U.2013 r. poz. 856). Zwierzęciem gospodarskim jest. np. krowa, bo daje mleko, które jest produktem gospodarstwa rolnego albo nawet osioł da z siebie uczynić siłę pociągowa, nie jest środkiem produkcji, mleka nie daje, tylko szczeka, broniąc posesji rolnika. Szczegółowe wywody podane są w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 13.01.2015 r. sygn. I ACa 656/14. Gwoli ścisłości podaję, że zdarzały się odchyłki od takiej linii orzeczniczej i doktryny np. wyrok Sądu Okregowego w Łomży z dnia 14.10.2013 r. sygn. I ACa 122/14

 

W konsekwencji powyższych rozważań ów przyjaciel człowieka jest w mniemaniu prawników zwierzęciem domowym tak jak kot czy np. kanarek w klatce. Szkoda spowodowana przez będącego własnością rolnika psa nie podlega więc ochronie asekuracyjnej określonej w art. 50 ust.1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, ponieważ nie pozostaje w związku z prowadzeniem przez rolnika gospodarstwa rolnego. Niby tu wszystko gra.. Ale wyniki opisanej wyżej dyskusji prowadzonej przez uczonych prawników w zaciszu gabinetów nijak się mają do życia. Przeciętny rolnik tego nigdy nie zrozumie i tyle.

 

 

 

Komentarze (0)
8OO.OOO zł. tytułem zadośćuczynienia
 Oceń wpis
   

 

    

Na podstawie art. 445 par.1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Jalk ustalić wysokość  zadośćuczynienia? W jaki sposób  oszacować sumę  zaodośćuczynienia?

Jakie sumy zadośćuczynienia zasądzają  sądy?

Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia w przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia należy uwzględniać czynniki obiektywne w postaci czasu trwania oraz stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową itp. Nie bez znaczenia są też takie okoliczności, jak pozbawienie poszkodowanego możliwości osobistego wychowywania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym lub konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego.( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14.01.2011 r. I PK 145/10; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 11 lipca 2013 r., Sygn. akt I ACa 195/13; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 marca 2015 r., Sygn. akt VI ACa 878/14).

Jednakże najbardziej istotne znaczenie ma procent trwałego uszczerbku na zdrowiu, wykazany za pomocą tabeli procentowego stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu stanowiącej załącznik do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz.U. z 2013 r. poz. 954 ),  przy czym Sądy podkreślają, że nie jest to czynnik decydujący, chociaż w praktyce sądowej tak nie jest.

Procentowy uszczerbek na zdrowiu jest głównym  kryterium stosowanym przez sądy  przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia zależnego poszkodowanemu na podstawie art. 445 par.1 kodeksu cywilnego.

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości wykonał analizę wysokości zasądzanego przez Sądy zadośćuczynienia dochodząc do wniosku, że wysokość zadośćuczynienia w wyrokach Sądów Okręgowych ustalana jest w granicach od 1.000 zł do 6.000 zł za każdy procent uszczerbku, a niekiedy nawet po 10.000 zł (vide Mikołaj Wild Wysokość zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę w orzecznictwie sądów Wydawnictwo Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości Prawo w działaniu tom XV str. 273 )

Wg mojej wiedzy przypadki, gdy zasądzane są kwoty zadośćuczynienia w wyższej wysokości niż 100.000 zł należą do rzadkości.

Jednym z takich przypadków, z którym spotkałem się w swojej praktyce zawodowej jest sprawa Adama P. - młodego mężczyzny, który na początku swojej kariery zawodowej uległ wypadkowi komunikacyjnemu podczas wykonywania swoich obowiązków pracowniczych.

Adam P. kierując samochodem dostawczym zderzył się na łuku drogi z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem ciężarowym, w wyniku czego doznał ciężkich obrażeń ciała pod postacią: urazu czaszkowo-mózgowego ze złamaniem kości czołowej lewej, stłuczeniem mózgu i krwiakiem mózgowym w lewej okolicy czołowo-skroniowej oraz doznał złamania kręgosłupa na poziomie Th 11- 12 , które to obrażenia stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu i realnie zagrażały jego życiu.

Następstwem doznanego urazu jest zdiagnozowana u Adama P. encefalopatia pourazowa i niedowład spastyczny czterokończynowy, co oznacza nieodwracalne kalectwo, niezdolność do pracy i konieczność korzystania z pomocy osób trzecich.

Adam P. cierpi na zaburzenia równowagi, z czym związane są problemy ze wstawaniem i samodzielnym poruszaniem się, wobec czego zmuszony jest przemieszczać się za pomocą wózka inwalidzkiego. Ponadto uszkodzenie mózgu spowodowało zaburzenia funkcji psychicznych, co ujawnia się w różnego rodzaju zaburzeniach zachowania i zaburzeniach procesów poznawczych, a tym samym doznane obrażenia na skutek wypadku doprowadziły do znacznego obniżenia sprawności umysłowej.

W toku procesu trwały uszczerbek na zdrowiu Adama P. wynikający z doznanych obrażeń w wypadku określono na 155 % (według klasyfikacji z tabeli procentowego stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu).

Ostatecznie w tej sprawie, w której działałem jako pełnomocnik Adama P. z urzędu, Sąd przyznał mu 800.000 zł tytułem zadośćuczynienia, uznając tę kwotę za sumę adekwatną do stopnia i zakresu trwania cierpień fizycznych i psychicznych u poszkodowanego, a także do rozmiaru doznanego kalectwa i wielości następstw tego wypadku komunikacyjnego.


Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze wpisy
2017-05-23 07:12 Dyskryminacja w pracy
2017-05-23 07:12 Dyskryminacja w pracy
2017-05-23 07:12 Dyskryminacja w pracy
2017-05-23 07:12 Dyskryminacja w pracy
2017-05-22 19:14 Nakłady na cudzy dom
Najnowsze komentarze
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
2016-06-26 15:12
Zenon 82:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
To rząd sprzedał PZU za miliardy nie zabezpieczając naszych rent odroczonych ,każdy pracownik[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie