Dziadkowie opiekują się wnukami gdy syn za granicą
 Oceń wpis
   

Byłem tydziń temu w Irlandii, miałem okazję zabaczyć, w jakich warunkach żyją tam nasi rodacy, którzy tam pracują. Dzień tych "białych niewolników: jest następujący - godzina 6 pobudka, godz. 7 praca, godzina 18 lub 19 powrót domu, kolacja, TVP lub Polsat, ew. rozmowa przez skype z rodziną o godz. 23 spanie i od nowa w następnym dniu. W dniach wolnych : telewizor, skype, piwo w domu z kolegami, w niedzielę kościół.

Niektórzy przebywają na emigracji zarobkowej wiele lat. Polacy są twardzi, cierpliwie znoszą to dobrowolne wygnanie i życie rodzinne liczą od urlopu do kolejnego urlopu. 

Mlody człowiek czasami nie wytrzymuje tych warunków i gdy żona odmawia przyjazdu urządza  sobie życie na nowo izakłada nową rodzinę.  Może nastąpić sytuacja odwrotna młoda żona nie wytrzymuje rozłąki  i pozostając  w kraju wiąże się z innym meżczyzną.

Dzieci mieszkają z matką. Co robią w takiej sytaucji dziadkowie. Dziadkowie kochają wnuków, pragną się z nimi spotykać, zabierać do swojego domu, wyjeźdżać z nimi na wakacje, pomagać w nauce lub w inny sposób kontaktować się z dziećmi swojego syna. Niekiedy reakcja matki jest negatywana, dążąc do zerwania kontaktu z mężem uniemożliwiaja dziadkom kontakt z wnukami.

Takie stanowisko  matki dzieci nie posiada prawnego uzasadnienia. Dziadkowie mogą żądać uregulowania osobistych kontaktów z wnukami, jeżeli leży to w interesie dzieci (uchwała S.N. 14.06.1988 III CZP 42/88) W uzasadnieniu tej uchwały czytamy:

”W warunkach społecznych naszego kraju duże znaczenie przywiązuje się do rodzin wielopokoleniowych, wynika to zarówno z tradycji rodzinnych, jak ze względu na szczególną rolę dziadków w faktycznym wykonywaniu pieczy nad małoletnimi wnukami. Dlatego utrzymanie styczności pomiędzy członkami rodziny trzypokoleniowej w warunkach bezkonfliktowych jest czymś jak najbardziej normalnym. Kodeks rodzinny i opiekuńczy reguluje stosunki osobiste wynikające z pokrewieństwa tylko pomiędzy rodzicami i dziećmi..

Rodzice mają obowiązek dbałości o rozwój dziecka w imię jego dobra. Winni zatem dla pełnego rozwoju jego osobowości umożliwić dziecku kontaktowanie się z jego krewnymi (dziadkami). Kontakty te wynikające często z silnych więzów emocjonalnych zwłaszcza dziadków z wnukami, wychowujących je od niemowlęcia, mogą wpływać na lepsze wychowanie i rozwój duchowy dziecka oraz sprzyjają kontynuowaniu więzów wielopokoleniowej rodziny. Takie zachowanie dziadków, okazywanie przywiązania i dbałości o wnuków nie tylko nie kłóci się z interesem dziecka, ale jest ono dla jego dobra

Jeżeli nie dojdzie do porozumienia dziadkowie mogą wystąpic na drogę sądową. Najważniejszy jest  bowiem interes dzieci, które także tęsknią do dziadków i  uniemożliwienie im tych kontaktów pozostawi trwały ślad w psychice wnuków.

Komentarze (0)
Mandat karny - zastanów się czy warto go przyjąć
 Oceń wpis
   

 

Postępowanie mandatowe prowadzi Policja, a także inne organy, gdy przepis szczególny tak stanowi określone w ustawie.
Mandat karny może być nałożony przede wszystkim  wtedy, gdy schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia. Nałożenie mandatu może nastąpić także  pod nieobecność sprawcy, gdy popełnienie wykroczenia zostało stwierdzone naocznie, względnie za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, a nie zachodzi wątpliwość co do tożsamości danej osoby.
Funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest określić jej wysokość, wykroczenie zarzucone sprawcy oraz poinformować sprawcę wykroczenia o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy. Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego. W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. Przyjęcie mandatu powoduje jego prawomocność i ściąganie grzywny następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji za pośrednictwem urzędu skarbowego.
Pochopna decyzja  o przyjęciu mandatu może być przyczyną nieuzasadnionego pogorszenia  sytuacji prawnej osoby ukaranej. Dotyczy to zwłaszcza kolizji drogowych. Przyjęcie mandatu stanowi bowiem poważną przeszkodę do dochodzenia odszkodowania z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Mandat karny nie przesądza wprawdzie o odpowiedzialności cywilnej sprawcy, bo skutki takowe wywołuje jedynie prawomocny wyrok sądu karnego i to w sprawie popełnienia przestępstwa, a nie wykroczenia ( art. 11 kodeksu postępowania cywilnego). Ale pomimo tak oczywistej zasady,  w praktyce zakładów ubezpieczeń osoba ukarana mandatem nie posiada szans na odszkodowanie z OC. Jeżeli więc kierowca odmówi przyjęcia mandatu, to w postępowaniu sądowym posiada on  możliwość wykazania swojej niewinności albo udowodnienia, że zachodzi winy drugiego uczestnika kolizji. Z tych przyczyn radzę – w razie uzasadnionych wątpliwości co do winy- odmawiać przyjęcia mandatu.
Nie wszyscy wiedzą, że prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn nie będący wykroczeniem. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu. Może np. nastąpić sytuacja gdy w momencie kolizji paliły się światła pulsacyjne, zaś policjant przyjął że kierowca wjechał na skrzyżowanie na światłach czerwonych. W tych okolicznościach osoba ukarana może domagać się uchylenia mandatu i zwrotu zapłaconej grzywny, a także wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia OC. Podobna sytuacja zachodzi, gdy kierowca wjechał na skrzyżowania na światłach żółtych, albowiem gwałtowne hamowanie stwarzałoby niebezpieczeństwo w ruchu ( wyrok S.N. II KKN z dn. 14.06.2002 r. 276/2000). Oto pogląd wyrażony w tym wyroku:

"Zapalenie się sygnału żółtego wymaga od kierowcy szybkiej decyzji, uwzględniającej prędkość pojazdu i jego odległość od skrzyżowania. Jest oczywiste, że w realiach niniejszej sprawy zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem nie było fizycznie możliwe, a wymaganie gwałtownego hamowania byłoby sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa i prowadziłoby nadto do zatrzymania pojazdu w obrębie środka skrzyżowania, a więc do sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu ruchu pojazdów z kierunku poprzecznego. Przepis prawa nie może wymagać zachowania stwarzającego zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu. Treść przepisu § 95 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministrów Transportu i Gospodarki Morskiej oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 czerwca 1999 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. 1999 r. Nr 58 poz. 622) jest więc zrozumiała i logiczna."

Komentarze (9)
Najnowsze wpisy
2017-11-12 06:46 500+dla rodziny zastępczej
2017-10-25 08:21 Przekazanie gospodarstwa rolnego nie jest darowizną
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
Najnowsze komentarze
2017-10-06 00:03
Uparty optymista.:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Jest wyjscie z tej sytuacji.Niektore umowy zawierają klauzurę o możliwości wystąpienia do PZU[...]
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie