Nowe zasady odpowiedzialności przewoźnika za szkody wynikłe z opóźnienia badź odwołania pociągu pozostały poza sferą zainteresowania mediów, a przecież zmiany są istotne i korzystne dla konsumentów.
Straty wynikłe z opóźnienia lub odwołania pociągów łatwo ustalić. Oto przykłady :
-student spóźnił się na egzamin i musi ponieść koszty ponownej podróży ,
- pacjent spóźnił się na wizytę u lekarza i musi zabiegać o następny termin,
- przedsiębiorca utracił możliwość podpisania bardzo korzystnego kontraktu,
- podróżny utracił rezerwację w tanim hotelu i był zmuszony wynająć apartament,
- pracownik nie zdążył na samolot, strata polega nie tylko na kosztach biletu lotniczego, ale także na utraconym zarobku
Ustawa Prawo przewozowe stanowiła, że odpowiedzialność przewoźnika zachodzi wówczas gdy szkoda wynikła z jego winy umyślnej lub jego rażącego niedbalstwa.Co to oznaczało w praktyce? Trzeba było udowodnić, że przewoźnik dopuścił się niedbalstwa w wykonaniu swych obowiązków, czyli to, że postępowanie danej firmy było naganne, a więc niezgodne z ogólnie przyjętymi regułami postępowania, ale to nie wszystko – należalo jednocześnie wykazać, że stopień naganności drastycznie odbiegał od modelu przyjętego w danych warunkach. Takie okoliczności jak np. zły stan szyn kolejowych, braki kadrowe, względnie defekty taboru kolejowego nie stanowią przesłanek do uznania zachowania przewoźnika „ rażące niedbalstwo”.
Tak więc procesy przeciwko przewoźnikowi o odszkodowanie z tytułu opóźnienia w ruchu pociągów w ogóle nie były wytaczane i być może stąd pochodzi powiedzenie „ z koleją nikt nie wygra”.
Bezkarność nie może jednak trwać wiecznie. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 62 ust. 2 ustawy Prawo przewozowe który zmuszał podróżnych do wykazania, że szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika, pozostaje w sprzeczności z Ustawą Zasadniczą.. Zdaniem Trybunału żadna z konstytucyjnych przesłanek - bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny, ochrona środowiska, zdrowia, moralności publicznej, ani też wolności i prawa innych osób nie przemawiają za utrudnieniem (czy wręcz uniemożliwieniem) pasażerom - konsumentom dochodzenia odszkodowania za poniesione przez nich szkody spowodowane opóźnieniem albo odwołaniem kursu. Przeciwnie, to właśnie wzgląd na prawa pasażerów - konsumentów powinien wpływać na ukształtowanie zasad odpowiedzialności profesjonalnych przewoźników w sposób umożliwiający sprawne uzyskanie odszkodowania.
Obecnie – po wyroku Trybunału - role się odwróciły.- poszkodowany może dochodzić odszkodowania na zasadach tzw. odpowiedzialności kontraktowej. Podstawą do dochodzenia odszkodowania jest więc bilet kolejowy i potwierdzony przez dyżurnego ruchu fakt opóźnienia pociągu. Poszkodowany zwolniony został z obowiązku przeprowadzenia dowodu, że kolej ponosi winę, za spowodowanie szkody. Z tekstu ustawy znikły słowa "wina umyślna" i "rażące niedbalstwo". Oznacza to że zachodzi domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za szkodę i role stron się odwróciły.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego został wydany w dniu 2 grudnia 2008 r. za sygn K 37/07 obowiązuje od daty opublikowania w Dzienniku Ustaw t.j. od dnia 11 grudnia 2008 r. Nowe zasady nie dotyczą niestety szkód, które nastąpiły przed wspomnianą promulgacją.



