ZUS przez kilkanaście lat zaniżał
 Oceń wpis
   

 W praktyce zakładów pracy i ZUS utrwalił się pogląd, że nie wszystkie składniki wynagrodzenia od których pobrana została składka należy uwzględniać przy ustalaniu podstawy wymiaru zasilku chorobowego.

Od dnia 7 lipca 2008 r, takowa praktyka jako sprzeczna z prawem jest zakazana. Do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego należy uwzględniać wszystkie składniki wynagrodzenia, za które pobrana została składka. Tak stanowi wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24.06.2008 r. sygn. SK 16/06 opublikowany w Dzienniku Ustaw z dnia 7 lipca 2008 r. nr 119, poz. 771.
 
Przez osiemnaście lat pracownicy byli krzywdzeni, zaś ich racji nie uwzględniały ani ZUS, ani sądy. Dlaczego tak się działo?
 
Otóż przepis art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa stanowi, że przy ustalaniu podstawy wymiaru zasiłku chorobowego nie uwzględnia się składników wynagrodzenia, jeżeli postanowienia układów pracy lub regulaminów nie przewidują zmniejszenia ich za okres pobierania zasiłku. Jeżeli więc regulamin wynagrodzenia nie zawierał postanowienia, że premia podlega zmniejszeniu za okres pobierania zasiłku, to wypłacone przed chorobą świadczenia nie podlegało wliczeniu do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego.
 
Grażyna G. otrzymała przed chorobą premię uznaniową, świadczenie nie zostało wliczone do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego, ponieważ regulamin nie zawierał postanowienia, że premia uznaniowa nie przysługuje w okresie choroby. Bez znaczenia był fakt, że w okresie choroby premia uznaniowa nie została wypłacona.
 
Konia z rzędem należałoby dać temu zakładowi pracy, który w okresie choroby pracownika wypłacał mu premię i to zarówno regulaminową, jak i uznaniową. W regulaminach zakładowych brak było jednak wzmianki, że świadczenia, o których mowa nie przysługują w czasie choroby. Było to oczywiste zarówno dla pracodawcy, jak i dla pracownika.
 
Pani Grażyna przegrała sprawę w sądzie, jednak nie pogodziła się z niesprawiedliwym werdyktem i skierowała sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie sprawę wygrała. Trybunał stwierdził, że do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego należy policzyć wszystkie składniki wynagrodzenia od których pracownik uiścił składkę. Bezprawną była praktyka polegająca na pominięciu premii uznaniowej w obliczeniu zasiłku chorobowego, albowiem godziła ona w istotę prawa do zabezpieczenia społecznego ( art.67 ust. 1 Konstytucji R.P.)
 
Pokrzywdzeni pracownicy mogą wystąpić o wyrównanie zaniżonych zasiłków chorobowych.
 
Pracownik który przegrał sprawę w sądzie może wystąpić o wznowienie postępowania, byleby zachował termin 3 miesięcy od daty publikacji wyroku Trybunału, a więc do dnia 7.10.2008 r., jeżeli pracownicy w ogóle nie występowali do sądu - termin dochodzenia roszczeń wynosi 3 lata od daty wypłaty zasiłku chorobowego. Termin ten dotyczy zarówno wynagrodzenia za okres choroby płatnego przez zakład pracy, jaki i zasiłku chorobowego, który pracownik otrzymał z tytułu ubezpieczenia w ZUS. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Komentarze (0)
Przywrócić sport amatorski znieść wszelkie rekordy
 Oceń wpis
   

Każdy chłopak gral w piłkę nożną. Mecze rozgrywane były pomiędzy poszczególnymi klasami. Walka była ostra, pamiętam słodycz zwycięstwa i gorzkość przegranej. W liceum biegałem na 1000 m. Jaki to był wysilek, jaka różnica pomiędzy miejscem przy lewym skraju bieżni i na zewnętrznej. Cała szkoła kibicowała zawodnikom bardzo żywo reagując. Udawało mi się osiągać czas poniżej 3 minut, a niektórzy koledzy na 100 m poniżej 12 sek., rekordzista Szkoły legitymował się czasem 11,3 sek. A były  to lata 1953-1957, a nasz wiek wahał się od 14 do 18 lat i nikt nie trenował w klubie.

Mieszkałem we Wrocławiu, kibicowałem drużynie PAFAWAGU, wszyscy zawodnicy pracowali w fabryce, mieli tylko urlopy na obozy szkoleniowe, to prawda że otrzymywali jakieś premie, ale to nie było zawodowstwo. Czołowy napastnik p.Szymczak pracował jako tokarz. PAFAWAG był nawet w II lidze, ale trwale utrzymywał się w lidze okręgowej.

Wojtek Fortuna pojechał do Sapporo bez żadnego wsparcia, nie jestem jego krewnym, ale miło mi  posiadać to samo nazwisko. Od jednego z moich klientów otrzymałem zdjęcia Wojtka z Sapporo,miał zwykłe drewniane narty, sukienne narciarskie spodnie, zwykłe buty, zakopiański wełniany sweter, rękawice robione na drutach z jednym palcem i skoczyl 111 m, a takiego wyniku nie powstydziłby się współczesny skoczek dysponujący super nowoczesnym sprzętem i całą infrastrukturą począwszy od masażysty, poprzez pschologów, terapeutów, masażystów, trenera i jego asystentów. Wojtek nie otrzymał żadnej nagrody pieniężnej, a tylko gratulacje, tyle że od całego Narodu.

Cóż  mieliśmy sport amatorski, pomimo wszystko amatorski, bo to co nawet sportowcy otrzymywali,to były to grosze w stosunku do gaży zawodowców.

Wielkie kluby funkcjonują za zasadzie spółek prawa handlowego, a więc stosownie do przepisów k.s.h. muszą przynosić akcjonariuszom zysk. Zawodnicy są majatkiem tych spółek, czyli przedmiotami przeznaczonymi do handlowego obrotu. Są oni przedmiotem sprzedaży tak jak  maszyny, materiały, czy sprzęt.

Dlatego sport zawodowy powinien być ograniczony, albowiem jest to patalogia, której nie uda się zlikwidować. Akcja 1000 stadionów dla 1000 gmin jest cenną inicjatywą i trzeba wszystko zrobić aby ta idea nie spaliła na panewce politycznych przetargów.

 Póki co na olimpiadzie posypały się medale, rzut kulą, wioślarstwo- ale to są faceci  (Majewski i wioślarze) dla których sport nie jest czystą komercją.  Chłopacy płakali w czasie hymnu. A Tomasz Majewski śmiał się i skakał do góry z radości, płakała jego mama w czasie rozmowy telefonicznej z synem. Może przed nami dalsze radosne epizody. )

Niestety pomimo kilku plusów - efekty wieloletnich przygotowań do Olimpiady okazały się mierne. Może stanie się cud, ale my,  Polacy zbyt łatwo wierzymy w cudy. 

Reforma polskiego sportu powinna nastąpić od maksymalnego ograniczenia zawodowstwa, od natychmiastowego odsunięcia od władzy obecnych ekip, dymisji ministra sportu, zmiany władz wiiększości związków, których powinni zastąpić ludzie młodzi o wieku najwyżej do 40 lat. a NIK powinna przeprowadzić kontrolę przeznaczonych na Olimpiadę wydatków.  

p.s.1

Przed chwilą przeczytalem apel polskich szermierzy o zmianę władz związku, o wybranie ludzi młodych,  jakby telepatiia.. Z drugiej strony należy tym młodym powiedzieć, że sport to nie komercja, a stypendium to nie wynagrodzenie. Zapewnienie warunków do odpowiedniego treningu następuje w ramach sportu amatorów, a nie zawodowców.

p.s.2

Przegrali siatkarze, przegrali szczypiorniści, przegrywają lekkoatleci i żeglarze, nie wińmy zawodników winny jest system, po prostu system polskiego sportu jest chory.

 p.s.3

Właśnie oglądam zakończenie Olimpiady. mamy 10 medali, a naszych pretendtów było prawie 300. Patrzę na ten spektakl bez zachwytu. Starożytni Grecy na czas igrzysk nie bili się,  nikt nikogo nie zabijał. Gospodarze Igrzysk krawo stlumili pokojową rewoltę podbitego Tybetu, a potem kazali swoim ludziom nieść przez Tybet ogień oilimpijski, Rosjanie napadki na Gruzję i jeszcze stamtąd nie wyszli. Zbrodniarze -  islamiści nadal mordują niewinnych ludzi.

A sportowcy? To nie jest sport ale absurdalna pogoń za rekordem. Są to zswykli zawodowcy jak np. siatkarze albo ludzie, którzy oderwani są od domu przez prawie cały rok - niewolnicy sportu z własnej woli. Rzecz jasna nie mogą się oni sami utrzymać, otrzymują stypendium. I po co tak harać, kosztem własnego zdrowia, czasu, rodziny? Czy nie należałoby znieść rekordy świata, wszystkie dotychczasowe anulować, aby przywrócić normalność?

Komentarze (13)
Spektakularne akcje Policji
 Oceń wpis
   

Do stałej praktyki Policji należy spektakularne zatrzymanie osoby podejrzanej. A więc dzwonek do drzwi o 6 rano, kamera, kajdanki itd a następnego dnia ...wypuszczenie na wolność.

W wielu przypadkach okazało się że tak drastyczne środki, bardzo upokarzające i dotkliwe były zbędne.

Oto przykład podany przez Gazetę Kołobrzeską. Starszy pan filmował sobie kwiaty na działce i nie tylko na swojej ale też na posesji sąsiada, ten wezwał Policję zjawiło się kilku strażników prawa, kamerę zabrali i skutego kajdankami dziadka zawieziono na Komisariat, zarzucono mu brak dowodu osobistego.

Ponoć ów "sprawca" nie chciał dokumentu tożsamości pokazać i nawet podać swych danych osobowych.

Dodatkowo - w tym przypadku starszy pan został doprowadzony na Komisariat w krótkich spodenkach, trzymany przez 24 godziny i bez leków, które przyniosła mu do aresztu żona.

Ale czy w tej sprawie istniały podstawy do zatrzymania? Wątpię.

Wystarczyłoby pouczenie że "pokrzywdzony" może dochodzić swoich praw w drodze procesu cywilnego, art, 23 i 24 k.c. ochrona dóbr osobistych. Nikt nie ma prawa robić drugiej osobie zdjęcia bez zgody tej osoby, wyjątkiem są publiczne wystąpienia.

Obywatel nie ma obowiązku posiadania przy sobie dowodu osobistego, natomiast dane osobowe powinien udostępnić Policji, ale tylko wówczas gdy zachodzą ku temu prawne podstawy, a tych trudno się w opisanej sytauacji dopatrzyć.

Póki co, należy żądać od Policji aby zaprzystała tych akcji z kajdankami w stosunku do osób, które nie stwarzają niebezpieczeństwa.

Przy okazji sprawy piłkarzy Majdana i Świerczewskiego - czy zachodziła konieczność wyprowadzenia jednego z nich na bosaka i w samych tylko majtkach i pokazywania w tvp tego filmiku, czy nie przedwczesne jest ferowanie wyroku eliminującego ich z życia sportowego. Poczekajmy na sprawę sądową i poznanie ich wersji wydarzeń o której mało wiemy. Dopóki nie zostaną skazani prawomocnym wyrokiem nikt nie ma prawa obelżywie ich wyzywać.

Komentarze (2)
Najnowsze wpisy
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
2017-06-14 21:26 Odbierz awizo
2017-05-24 06:57 Babcia płaci alimenty
Najnowsze komentarze
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
2016-06-26 15:12
Zenon 82:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
To rząd sprzedał PZU za miliardy nie zabezpieczając naszych rent odroczonych ,każdy pracownik[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie