Przedwojenne obligacje -wyrok S.N. nie rozwiązuje problemu
 Oceń wpis
   

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 kwietnia 2007 r, sygn. SK 49/2005 ( Dz. U. nr z dn. 10.05.2007 r. nr 81, poz. 554 ) dał posiadaczom przedwojennych obligacji nadzieję, że ich oczekiwanie na materialną satysfakcję za udzieloną przez ich przodków pomoc Skarbowi Państwa nie było daremne. Do dnia 10 maja 2008 r.miało nastąpić ustawowe uregulowanie tego problemu. Niestety Rząd nie opracował nawet projektu ustawy.Posiadacze obligacji pozostawieni zostali sami sobie. Istniała realna szansa, że sądy przyczynią się do chociażby częściowego załatwienia roszczeń. Również i ta szansa okazała się iluzją.

W praktyce niektórych sądów zauważalna jest tendencja do uciekania od meritum sporu gdy tylko zachodzi możliwość rozstrzygnięcia procesu w oparciu o zarzuty formalne. Niektóre procesy ( zwłaszcza przed sądem gospodarczym ) ograniczają się do wzajemnego poszukiwania zarzutów typu „braku przysłowiowej kropki nad i”, jeżeli takowy :”kruczek formalny” jest trafny sędzia bez wahania kończy sprawę nie interesując się zupełnie kwestią, że dzięki owemu „kruczkowi” strona  procesowa zostaje zwolniona z zobowiązania, które obowiązana była spełnic.

Przykro mi to mówić, ale nie sposób zgodzić się z werdyktem Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2008 r, sygn. I CSK 41/08. Oddalone zostało roszczenie posiadacza przedwojennych obligacji o zapłatę 352.000 zł, z tytułu obligacji wykupionych w 1935 roku. Termin wykupu minął z dniem 1 maja 1985 r. Sądy uznały zatem, ze termin przedawnienia upłynął z dniem 1 maja 1995 r. Skoro Pan Łukasz wystąpił do sądu dopiero w czerwcu 2004 roku, to okres opóźnienia wynosił aż 9 lat. Tak długie opóźnienie pozbawia sąd możliwości stosowania art 5 k.c., który jako tzw. klauzula generalna daje sądowi mozliwość kwalifikacji zarzutu przedawnienia jako wykorzystanie prawa w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem albo z zasadami współżycia społecznego.

A po co ów Łukasz miał występować do sądu w roku 1985 i przez dziesięć następnych lat? Ano po ułamek grosza, bo tak wynikało, z przerachowania waluty przedwojennej na walutę powojenną.

W wyroku z dnia 9 listopada 2001 r. I CKN 690/99 Sąd Najwyższy stwierdził „Powód realizujący roszczenie pieniężne nie może domagać się zasądzenia kwoty niższej od 1 grosza jako najmniejszej jednostki monetarnej, ponieważ świadczenie takie nie może być spełnione”.

Również w III R.P. Łukasz P. nie miał żadnych szans na wygranie procesu, albowiem obowiązująca za czasów PRL zasada nominalizmu została utrzymana, z zastrzeżęniem  wynikającym z art. 358,1 par. 3 k.c. który uprawniał sąd do odstąpienia o tej zasady w drodze szczególnego wyjątku. Takowy wyjątek nie dotyczył roszczeń z tytułu przedwojennych obligacji, o czym wyraźnie stanowił art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. nowelizującej kodeks cywilny ( Dz. U nr 55, poz. 321 ).  

Możliwość waloryzacji sądowej świadczeń pieniężnych wynikających z  przedwojennych obligacji powstała dopiero z dniem 11 maja 2008 r. t.j. z datą wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego j.w.

Tak więc przed datą 11 maja 2008 r. wytoczenie procesu nie miało żadnego sensu. Tymczasem Łukasz P. skierował sprawę jeszcze w roku 2004 .

W uzasadnieniu swojego wyroku Trybunał  Konstytucyjny wspomniał, że roszczenia posiadaczy obligacji mogą być uwzględnione, nawet wówczas, gdy Skarb Państwa podniesie zarzut przedawnienia.

Sądy niejednokrotnie dochodziły do wniosku, że podniesiony przez osobę uprawnioną zarzut przedawnienia może być sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i jako taki nie podlegał on uwzględnieniu.Dla przykładu podaję cytat z orzecznictwa warszawskiego Sądu Apelacyjnego.

Otóż w wyroku z dnia 17 marca 2004 r. sygn. I ACa 1228/2003 sąd ten wyraził następujący pogląd :„Powoływanie się przez Ministra Finansów ( Skarb Państwa ) na przedawnienie roszczeń posiadacza przedwojennych obligacji należy zakwalifikować jako nadużycie prawa”.

Obecnie, gdy droga do waloryzacji roszczeń pieniężnych z przedwojennych obligacji została otwarta sądy unikają orzeczeń merytorycznych korzystając z faktu zgłoszonego przez Skarb Państwa zarzutu przedawnienia.

Problem jednak istnieje i nie da się tego załatwić „polityką strusia”.Trzeba bardziej klarownie ustalić kryteria waloryzacji, ograniczając krąg osób uprawnionych do osób, które nabyły obligacje przed wojną oraz ich spadkobierców.

Trzeba również ustalić jakie są możliwości budżetu aby owe roszczenia zaspokoić. Myślę, że posiadacze obligacji żądają zdecydowanie za dużo. Nie może być mowy o przyznaniu im świadczenia na podstawie  prostego  przeliczeniu w oparciu o  kryterium złota, dolara albo innego miernika. Do wypłaty pozostawałaby zaledwie część tego roszczenia, aby nie zostały nadmiernie uszczuplone interesy podatników. Zaspokojenie tych roszczeń prowadziłoby automatycznie do zmniejszenia wydatków budżetowych na zwykłe cele jak opieka zdrowotna czy edukacja. W związku z tym posiadacze obligacji powinni zadowolić się częścią wyliczonej podstawy waloryzacji.

 
Komentarze (5)
ZUS przez kilkanaście lat zaniżał Godziwe wynagrodzenie
Najnowsze wpisy
2017-11-12 06:46 500+dla rodziny zastępczej
2017-10-25 08:21 Przekazanie gospodarstwa rolnego nie jest darowizną
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
Najnowsze komentarze
2017-10-06 00:03
Uparty optymista.:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Jest wyjscie z tej sytuacji.Niektore umowy zawierają klauzurę o możliwości wystąpienia do PZU[...]
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie