Jak ograniczyć ilość wypadków drogowych
 Oceń wpis
   

Ilość wypadków i kolizji dorgowych możnaby radykalnie zmniejszyć, a koszty zmian byłyby znikome.

1. Przejścia dla pieszych - wystarczy, że Policja z większą uwagą sprawdzać będzie czy przed wjechaniem na tę część jezdni kierowcy zachowują należytą  ostrożność. Należałoby wprowadzić nakaz zatrzymania pojazdu gdy co najmniej dwóch pieszych stoi na krawędzi chodnika oczekując na możliwość przekroczenia jezdni. Jeżeli przejście dla pieszych nie zostało zaopatrzone w sygnalizację, to za przejściem, a nie na końcu wsi powinien stać fotoradar. Równocześnie należy surowo egzekwować zakaz przechodzenia przez pieszych przez jezdnię poza miejscami dla nich przeznaczonymi, zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu. 

2. Wiadukty- jak wynika z tragedii w Świdnicy autobus nie zmieścił się pod wiaduktem, a przecież wystarczyło zawiesić przed wiaduktem bramkę, wprawdzie wysoki samochód spowodowałby jej uszkododzenie, ale wówczas nie doszłoby do uszczerbku na zdrowiu dzieci jadącymi na wycieczkę, jako pasażerowie.  Takie bramki zainstalowano już w wielu gminach.

3. Nietrzeżwość kierowców. Znaczna część wypadków powodują młodzieńcy, którzy na dyskotekach spożywają drinki, następnie zabierają pasażerów i rozwożą ich do domów. Patrole policyjne zamiast na drodze należy zlokalizować przy dyskotece  i należy odebrać osiłkowi kluczyki, zanim wsiądzie on do samochodu. Duże pole do popisu należy do woluntariuszy, którzy podjęliby się zapobiegania wypadkom w drodze  przekonywania i bez użycia przymusu.

4. Rowerzyści -należy odróźnić tych którzy jadą sobie po łące od tych co w stanie opilstwa poruszają się po drodze publicznej, powodując poważne zagrożenie w ruchu. Jednocześnie nalezaloby zachować umiar do  tych, co jadą sobie rekreacyjnie po wypiciu  jednego kufelka piwa. Oczywiście jazda rekreacyjna może w tych warunkach następować po terenach poza drogami publicznymi.

5. Piraci drogowi. Brak kontroli piratów poprzez nie oznakowane policyjne samochody, z których policjanci powinni oberwować zachowanie kierowów w ruchu. Bardzo surowo  nalezy karać tych co wyprzedzają  " na trzeciego" ryzykując nie tylko własnym życiem i zdrowiem, ale także życiem osób niewinnych. Aby to zadanie było wykonalne wystarczą dwa patrole policyjne i łączniość radiowa pomiędzy nimi. Mogą to być nawet dwa stare Polonezy.

6. Odszkodowanie Art. 441 par. 1  zd. 2 kodeksu cywilnego stanowi: Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien z góry wyłożyć sumę potrzebną na koszty leczenia. Przepis ten jest martwy, w ciągu swojej kilkudziesięcioletniej praktyki zawodowej w ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej nie  odnotowałem chociażby jednego przypadku, aby sprawca wykonał obowiązek wynikający z ustawy. Świętej pamieci prof. Zbigniew Religa - mając jak najbardziej szlechetne intencje- podjął inicjatywę, która została storpedowana nie tylko przez media, ale także przez szpitale jako tzw. haracz Religi. Ustawa  została uchylona.  Cytowany przepis k.c. nadal obowiązuje. Należy więc uświadomić sprawcom szkód że ciąży na nich ten obowiązek i nie powinni oglądać się na uebzpieczyciela. Zanim ubezpieczyciel wkroczy do akcji ofiara wypadku nie zostanie poddana kosztownemu leczeniu, a każda minuta jest ważna.

Podobny przepis wprowadzić do szkód rzecowych ( de lege ferenda - musi być nowa ustawa) , poszkodowany zmuszony jest tracić czas, energię i nerwy na poszukiwanie warsztatu samochodowego, zgłoszenie do ubezpieczenia i.t.d. , a sprawca ogranicza się do podania swojej polisy o.c. Powinien on dać poszkodowanemu pieniężne zadośćuczynienie  za doznaną przez niego krzywdę.

7.Wprowadzić do szerokiej sprzedaży alkomaty. Kierowca który poprzedniego dnia coś wypił mógłby dowiedzieć się kiedy  następnego dnia może usiąść za kierownicą swojego samochodu.

8. Podjąć próbę w celu zmian obyczajowych w rodzinach, w zakładach pracy, w kręgach towarzyskich aby stworzyć atmosferę  społecznej dezaprobaty zarrówno dla  kierowców którzy podejmują jazdę w stanie nietrzeźwym, ale także dla piratów drogowych. Jeżeli taki pan chwali się : przejechałem dystans z Poznania do Wrocławia w półtorej godziny odpowiedź powinna brzmieć : jesteś durniem, który przez wioski jechał 130 km/h.

9. Zmusić Policję, aby większą aktywność wykazała w czynnościach prewencyjnych, a  mniejszą w karaniu, za błahe wykroczenia.

10. Rozwinąć szeroką akcję mającą zapobieganie wypadkom drogowym poprzez media, artystów, kościół, fundacje i wszystkich ludzi dobrych woli.

Komentarze (0)
Polska radarami stoi
 Oceń wpis
   

Jasne, że bezpieczeństwo w ruchu drogowym jest sprawą nadrzędną. Problem w tym aby znaleźć odpowiedź na pytanie : "Jak?"

Ostre karanie kierowców którzy naruszają zakaz jazdy w stanie nietrzeźwości nie dało żadnych rezultatów. Liczba wypadków drogowych rośnie. A więc nie tędy droga. Może ustalenie progu  0,2 promille jako stan wskazujący na spożycie i  0,5 promiille jako stan nietrzeźwości było zawyżone ?  Może nie sięgnięto do środków prewencji nie polegających na kryminalnej represji?

Mądrzy politycy wprowadzili zakaz jazdy w miastach i osiedlach z szybkością ponad 50mkm/h. I co ? Wystarczy przejechać przez  poprzez czteropasmówkę na arteriach wylotowych większych miast. Jadąc z dozwoloną szybkościa spowodujemy korek.

Na marginesie dodać należy że do tych przepisów nie stosują się także policjanci w życiu prywatnym, np.komendat, który przyłapany przez drogówkę na prowincji  nie ujawnił swojego stanowiska służbowego i bez protestu mandat zapłacił. A posłowie ?  Ile to wypadków spowodowali ile razy zostali przyłapani na przekroczeniu szybkości?

Wobec tego co krok postawmy fotoradary i być może część kierowców dostosuje szybkość do dozwolonej. I co to da? Przecież to zasady sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Trzeba odróżnić jazdę uliczkami stolicy, gdzie szybkość 50 km/h byłaby oczywistym przestępstwem, bo tam należałoby najwyżej 20 km/h, ale kierowcy mają na tyle rozsądku i odpowiednio zredukują szybkość.'

Wioski  - ci który jedą środkiem osiedla nawet 50 km/h w czasie gdy dzieci wychodzą ze szkoły są przestępcami. Na potępienie zasługują także kierowcy którzy zbliżają się do przejścia dla pieszych z nadmierną szybkościa albo co gorsze - wyprzedzają w tym miejscu inny pojazd. Taki fakt  nastąpił w ubiegłym tygodniu, 20 -letni kierowca uderzył w małżeństwo przechodzące przez ulicę przejściem dla pieszych, prowadząc wózek z dzieckiem i drugie dziecko. Kobieta - żona i matka poniosła śmierć.

Czy ktoś widział  policjanta który stał za przejściem dla pieszych aby kontrolować zachowanie kierowców?

W Irlandii obowiązuje nie zapisany w prawie obyczaj, że kierowca zatrzymuje swój pojazd kiedy widzi, że pieszy stoi przed przejściem dla pieszych. A u nas?Gdyby kierowca zatrzymałby się w tej sytuacji, to stłuczka spowodowana przez pojazd jadący za nim jest prawie pewna.

 Ale gdy kierowca przejedzie przez wioskę i praktycznie znajduje się poza nią na terenie niezabudowanym, za wioską po prawek i lewej stronie zarośla,  żadnych budynków. tablicą, to faktycznie popełnia wykroczenie? A w tych miejscach stoją w krzakach dzielni chłopcy - radarowcy i bez przerwy wypisują mandaty.

Nie dajmy się zwariować, przepisy muszą pozostawać w zgodności ze zdrowym rozsądkiem, a tego twórcom naszych ustaw niestety czasami brak.

Proszę przejechać drogą krajową nr 11 od Bytomia do Kołobrzegu, ta trasa upstrzona jest fotoradami prawdziwymi i fikcyjnymi, ustawionymi przeważnie przez miejscowe gminy. Do kasy gminy wpłyną dodatkowe środki z mandatów wymierzonych przez gminną straż.

Czy wprowadzenie ograniczenia szybkości na ślepo, bez względu na obowiązujący od dziesiątków lat  nakaz skierowany do kierowcy dostosowania szybkości do warunków istniejących na drodze da zamierzone skutki?  Bardzo wątpię.

 Dość  hipokryzji! Nie dajmy się zwariować!

Komentarze (8)
Proszę otrzeć pianę z ust zanim pan zadzwoni do telewizji
 Oceń wpis
   

Powiedział Andrzej Bober do jednego z telewidzów, który użył  obraźliwych słów w stosunku do osoby Jarosława Wałęsy, posła na Sejm i kandydata do Europarlamentu.  Działo się to w czasie wywiadu jakiego ten znakomity dziennikarz udzielił jednej ze stacji tewizyjnych, zaś  telewidzowie posiadali możliwość zadawania pytań drogą telefoniczną. 

Chciałbym pominąć stronę polityczną wyrażonych przez A.Bobera poglądów, z którymi częściowo się zgadzam, a częściowo nie.

Cieszy mnie fakt że w końcu dziennikarz  prowadzący program telewizyjny miał odwagę dosadnie ocenić  powyższe wystąpienie anonimowego dyskutanta  a takowych w audycjach telewizyjnych  typu mikrofon dla wszystkich jest  pełno. I dobrze  było, aby koledzy A.Bobera - profesjonalni dziennikarze iodpowiedzialni  za prowadzenie tych audycji bardziej się starali o przestrzeganie przez dyskutantów podstawowych zasad kultury. 

Komentarze (0)
Co grozi Mirosławowi O.?
 Oceń wpis
   

Nie można wykluczyć, że nie zachodzi odpowiedzialność karna sprawcy szkody.

Media podają, że Mirosław O. popełnił przestępstwo i grozi mu kara 2 lat pozbawienia wolności. Tymczasem sprawa nie jest tak oczywista. Osiedlowy parking nie stanowi drogi publicznej, wobec tego kierowca, który nie zachował ostrożności nie może być uznany za sprawcę przestępstwa, określonego w  art. 178 a k.k.) który brzmi:

Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


Wyrządzenie szkody polegało na nieznacznym uszkodzeniu drugiego pojazdu. Manewr cofania nie stworzył zagrożenia bezpieczeństwa osób. Właściciel uszkodzonego auta znajdował się poza tym pojazdem. Skutkiem zdarzenia była tzw. stłuczka, czyli  nieznaczne uszkodzenie.

W podobnym stanie faktycznym sprawca został uniewinniony od zarzutu popełnienia wykroczenia z art. 98 k.w.( wyrok S.N. cytowany niżej).

Przepis art. 98 kw przewiduje odpowiedzialność karną za dwa wykroczenia o zupełnie różnym charakterze, a mianowicie:
1) zagrożenie bezpieczeństwa osób w następstwie niezachowania należytej ostrożności przez prowadzącego pojazd poza drogą publiczną,
2) niezastosowanie się przez prowadzącego pojazd do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów
( wyrok S.N. z dnia 29.04.2003 sygn III KK 50/2003)
 
 
 Nie można więc wykluczyć, że odpowiedzialność sprawcy zostanie oceniona wg zasad kodeksu cywilnego ( art. 415 k.c.). 
 
Sprawca powinien przeprosić poszkodowanego i niezwłocznie wypłacić odszkodowanie i na tym ta sprawa powinna się zakończyć.
 
Odrębną sprawą jest ocena moralna postępowania polityka którego motto życiowe polegało na głoszeniu zasad moralnych. Można jednak na jego korzyść nadmienić, że poddał się badaniu na alkohol, nie awanturował się, oraz natychmiast zrezygnował z piastowanego stanowiska. Nie szukał "pomroczności jasnej", ani innych tego rodzaju wybiegów. 
 
Komentarze (1)
Najnowsze wpisy
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
2017-06-14 21:26 Odbierz awizo
2017-05-24 06:57 Babcia płaci alimenty
Najnowsze komentarze
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
2016-06-26 15:12
Zenon 82:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
To rząd sprzedał PZU za miliardy nie zabezpieczając naszych rent odroczonych ,każdy pracownik[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie