Apel do europarlamentarzystów
 Oceń wpis
   

Język esperanto opanowałem w mowie i w piśmie po ukończeniu kursu trwającego 120 godzin wykładowych. Na tej podstawie mam prawo twierdzić, że przeciętny uczeń szkoły podstawowej jest w stanie posługiwać się tym środkiem międzynarodowej komunikacji po jednorocznej nauce, natomiast  realizowanie, 3-letniego programu prowadziłoby do perfekcyjnej znajomości języka. Poniżej zamieszczam apel polskich esperantystów do eurodeputowanych, do którego osobiście się przyłączyłem i zachęcam  do poparcia tego wystąpienia.

                      ,,Apel do polskich eurodeputowanych
 

Od wielu lat w Parlamencie Europejskim prowadzona jest polityka językowa. System pozornej równorzędności wszystkich języków członkowskich jest niczym innym, jak zakamuflowanym preferowaniem dominacji języka angielskiego.

W sondażu na austriackiej stronie: www.derstandard.at - za esperantem opowiedziało się 65,9 proc. respondentów, a na stronie: www.freewels.com/international-languages - aż 70 proc. Nawet w Parlamencie Europejskim w kwietniu 2004 r. za esperantem opowiedziało się 43 proc. eurodeputowanych.

Komisja Europejska zareagowała powołaniem specjalnego komisarza do spraw wielojęzyczności - Leonarda Orbana i specjalnej grupy złożonej z przedstawicieli British Council, Instytutu Goethego i Ośrodka Upowszechniania Kultury i Języka Francuskiego. Grupa ta przedstawiła zupełnie nierealne, wręcz utopijne wnioski, m.in. sugerujące, by w ramach propagowanej wielojęzyczności:

- wszyscy przez całe życie uczyli się języków i traktowali to jako zajęcia rekreacyjne, podobnie jak sport;

- wzorem Józefa Konrada Korzeniowskiego wszyscy Europejczycy przyjęli język angielski jako własny.

Tym niezbyt logicznym wnioskom odważyła się w Parlamencie Europejskim przeciwstawić jedynie słoweńska eurodeputowana Ludmiła Nowak, która m.in. stwierdziła, że: „tak jak euro pomogło narodom osiągnąć wzrost ekonomiczny, tak też wspólny język esperanto może ułatwić wzajemne porozumiewanie się”.

Druzgocącą opinię o tych wnioskach przedstawił wybitny szwajcarski lingwista i tłumacz wielu języków w ONZ - Claude Piron, który stwierdził, że utopią i nieporozumieniem jest uznawanie za fakt, iż językiem angielskim można się porozumieć na całym świecie, i że to rozwiązanie jest ostateczne. Ponad 90 proc. mieszkańców Europy nie potrafi zrozumieć najprostszych zdań angielskich. Angielski jest językiem wieloznacznym i nieprecyzyjnym, bardzo trudnym w mowie i piśmie. Nawet wieloletnia jego nauka nie zapewnia poprawnej znajomości.

Uzupełnieniem tej opinii może być ciekawy wywiad przeprowadzony przez chiński kwartalnik „Mikrofone” z chińskim poetą Mao Zifu, który powiedział: „Ucząc się angielskiego ponad 10 lat mogę w nim tylko czytać”.

Esperanto, to nie tylko język wielokrotnie łatwiejszy, w ocenie lingwistów, od każdego innego, ale też piękna idea, która zbliża do siebie ludzi na całym świecie, niezależnie od: narodowości, rasy, religii i wyznawanych poglądów, a tym samym może sprawić, by żyli ze sobą w zgodzie, przyjaźni i pokoju.

Tylko niezorientowani nie zdają sobie sprawy, jakim dobrodziejstwem dla ludzkości byłaby możliwość bezproblemowego porozumiewania się ludzi całego świata, a to niewątpliwie zapewnić może język esperanto.

Esperanto powstało na ziemiach polskich, a jego twórca Ludwik Zamenhof rozsławił w świecie naszą ojczyznę. W świecie istnieje ponad 1400 pomników poświęconych esperantu i jego twórcy. W kosmosie między Marsem a Jowiszem krążą dwie asteroidy: Zamenhof oraz Esperanto. Najdalszy na ziemi przylądek na Spitsbergenie nazywa się Esperanto. Od lipca 2006 r. niemieckie miasto nosi nazwę Herzberg la Esperanto Urbo. Sonda kosmiczna Voyager zabrała przesłanie do istot pozaziemskich w języku esperanto. Japoński przemysłowiec Etsuo Miyoshi powiedział: „Opatrzność dała wam Zamenhofa, esperanto jest wszędzie na świecie znane jako polski wynalazek”. A wybitny polski uczony - Tadeusz Kotarbiński: „Esperanto jest genialnym połączeniem logiki i prostoty”.

Esperanto pozwala zainteresować cały świat naszą narodową kulturą. Wiele arcydzieł polskiej literatury stanowi poważny dział przekładów na język esperanto, które chętnie są czytane i szerzą sławę polskiego imienia w świecie.

O korzyściach i przyjemności swobodnego porozumiewania się ludzi ze sobą można przekonać się podczas kongresów organizowanych corocznie w różnych częściach świata, gromadzących przedstawicieli różnych krajów, którzy dzięki esperantu nawiązują ze sobą przyjacielskie kontakty.

Tegoroczny 94 Światowy Kongres Esperantystów jaki odbył się w Białymstoku nie tylko przysporzył chwały i splendoru Polsce, ale także uznanie wszystkim jego organizatorom.

Dlaczego, mimo niewątpliwych walorów i tak zdecydowanej większości opowiadających się za językiem esperanto, jest on przez elity polityczne ignorowany? Na przeszkodzie stoją wyłącznie imperialne interesy Wielkiej Brytanii, która przez dominację swojego języka rozszerza w świecie wpływy polityczne, ekonomiczne i kulturalne, uzależniając kraje od siebie i czerpiąc z tego tytułu kolosalne korzyści.

Idea języka esperanto, jako drugiego obok narodowych powszechnie obowiązujących w świecie, była już bardzo bliska realizacji w 1922 r. w Lidze Narodów. Niestety imperialne ambicje Francji i Anglii skutecznie tę ideę storpedowały, a polski ambasador przy LN - Szymon Askenazy, wbrew narodowemu polskiemu interesowi, niechlubnie te intrygi poparł.Czy obecni polscy europosłowie mają te tradycje nadal podtrzymywać? Czy też, wczuwając się i rozumiejąc także nasz narodowy interes, mogliby wreszcie zacząć skutecznie esperanto wspierać? Apelujemy, aby obecni europosłowie nie popełniali błędu z przeszłości, aby zrozumieli jak wielkie znaczenie ma ta sprawa nie tylko dla Polaków, ale i całej ludzkości.

Esperanto, mimo że jest językiem międzynarodowym i do żadnego narodu nie należy, w Polsce się narodziło i dla Polski niewątpliwie byłoby ogromnym zaszczytem i honorem, gdyby w świecie stosowane było jako język powszechnie obowiązujący obok narodowych.

Polscy europosłowie powinni przestać wstydliwie traktować esperanto na arenie międzynarodowej.

Esperanto dla każdego polskiego europosła może być powodem do dumy, chwały i zaszczytu - jak to już podkreślił polski Sejm jednogłośnie przyjętą uchwałą nr 410 z 12 czerwca 2008 roku w sprawie uczczenia 100 rocznicy Światowego Związku Esperantystów .

Punktem honoru każdego polskiego europosła powinno być krzewienie w Parlamencie Europejskim tego pięknego, najłatwiejszego, a przede wszystkim neutralnego języka, tak aby następne głosowanie za wspólnym dla UE językiem - znacznie przewyższyło ten wynik z 2004 r. (43 proc. za esperantem).

W tym dziele polscy europosłowie powinni solidarnie połączyć swoje wysiłki i działać wspólnie, mimo występujących między nimi podziałów partyjno-politycznych.

Mamy nadzieję, że nasz apel zostanie należycie zrozumiany, przemyślany i poparty. Dzięki temu polscy europosłowie zrobią właściwy krok, aby wejść do historii. Właściwy krok, by Polskę postrzegano nie tylko jako kolebkę esperanta, ale także jako inicjatorkę pozytywnych i potrzebnych przemian. Wreszcie, by zaskarbić sobie wdzięczność pokoleń, że za kadencji tego Europarlamentu ludzkość otrzymała niezwykły dar – możliwość bezproblemowego porozumiewania się poprzez esperanto.

Tego wszystkim polskim Europosłom serdecznie życzymy.


 

 
 
 
 

Komentarze (1)
Umowa okresowa - do 24 miesięcy Premia uznaniowa a dyskryminacja
Najnowsze wpisy
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
2017-06-14 21:26 Odbierz awizo
2017-05-24 06:57 Babcia płaci alimenty
Najnowsze komentarze
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
2016-06-26 15:12
Zenon 82:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
To rząd sprzedał PZU za miliardy nie zabezpieczając naszych rent odroczonych ,każdy pracownik[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie