W prezencie Noworocznym ten urokliwy wiersz Catherine Elisabeth Goethe, matki wielkiego poety przesyłam Państwu, bo to idealny przepis na najbliższe dni.
Wszystkiego dobrego!
W prezencie Noworocznym ten urokliwy wiersz Catherine Elisabeth Goethe, matki wielkiego poety przesyłam Państwu, bo to idealny przepis na najbliższe dni.
Wszystkiego dobrego!

Odszkodowanie na kosztorys i podatek VAT
W praktyce zakładów ubezpieczeń utrwalił się pogląd, że odszkodowanie z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej należne poszkodowanemu na podstawie ustawy ubezpieczeniach dnia 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (..) obejmuje podatek VAT dopiero wówczas, gdy poszkodowany przedłoży fakturę za naprawę pojazdu oraz gdy wykaże, że nie posiadał możliwości odliczenia podatku VAT od podatku należnego i to nawet w przypadkach gdy roszczenie zgłasza osoba nie będąca podmiotem gospodarczym albo takowy podmiot, gdy pojazd nie był objęty ewidencją środków trwałych.
Wątpliwości zostały rozstrzygnięte uchwałą 7 Sędziów S.N.dnia 17.05.2007 r. syg, III CZP 150/2006 o następującej treści:
„Odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę powstałą w związku z ruchem tego pojazdu, ustalone według cen części zamiennych i usług, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług (VAT) w zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku naliczonego.”(..),
Natomiast w uzasadnieniu uchwały podano:
„Fakt naprawienia rzeczy (samochodu) nie ma też znaczenia dla określenia wysokości przysługującego poszkodowanemu odszkodowania ubezpieczeniowego, ponieważ wysokość ta powinna odpowiadać kosztom wyrównania uszczerbku, jaki pojawił się w majątku poszkodowanego po powstaniu wypadku komunikacyjnego, a więc - kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku.”
W procesie o zapłatę niezasadnie potrąconego podatku VAT poszkodowany ma realne szanse na wygranie.
Jak uniknąć pułapek prawnych, przekazuję kilka rad.
Odbieraj „awizo”
Czas pracy listonosza jest ustalany w tych samych granicach co godziny pracy większości zatrudnionych osób, czyli od 8 do 16. W konsekwencji tego stanu rzeczy tzw. przesyłki polecone składane są w urzędzie pocztowym, o czym listonosz informuje pozostawiając w skrzynce na listy maleńką karteczkę, czyli tzw. awizo. Kiedy adresat, pomimo powtórnego awiza nie odbierze listu – przesyłka jest zwracana do nadawcy. Corocznie zgłaszają się do mnie zrozpaczeni klienci przedkładał pochodzące od Komornika wezwanie do zapłaty wierzytelności. Sprawy sądowe odbyły się bez udziału strony, która o procesie nic nie wiedziała, ponieważ nie odebrała na poczcie wspomnianego awiza.
Czasami warto odrzucić spadek
W skład masy spadku wchodzą nie tylko tzw. aktywa, ale także pasywa, czyli długi. Dziedziczenie ustawowe następuje przez sam fakt pokrewieństwa w linii prostej lub bocznej. Kiedy spadkodawca miał długi – przechodzą one na spadkobierców. Bez znaczenia jest okoliczność, że spadkobiercy nie przyczynili się w żadnym stopniu do powstania długu. Jeśli dług jest bardzo wysoki najlepszą formą uwolnienia się od przykrych spotkań z komornikiem jest oświadczenie o odrzuceniu spadku. Termin wynosi 6 miesięcy i liczy się od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania.
Czytaj umowę najmu
Umowa najem lokalu użytkowego zawarta na czas określony nie mogła być kiedyś wypowiedziana, ale od 2001 roku możliwość taka istnieje, jeżeli obie strony na to się zgodzą. Umowa powinna zawierać szczegółowy wykaz przypadków, których nastąpienie uzasadnia wypowiedzenie. Przedsiębiorca który pragnie, aby jego firma, przez cały okres trwania najmu miała stabilną siedzibę, może nie wyrazić zgody na postanowienie o wypowiedzeniu kontraktu.
Czytaj umowę ubezpieczenia
Łatwo powiedzieć – czytaj, a to jest przecież mała broszurka „ogólne warunki ubezpieczenia” zawierająca pisany drobnym druczkiem tekst, trudny do zrozumienia nawet dla prawników. Zażądaj więc od swojego agenta, aby klarownie ci wytłumaczył za co ubezpieczyciel płaci i co jest wyłączone. Zapytaj na czym polegają różnice w propozycjach kilku ubezpieczycieli. Jeżeli akwizytor reprezentuje tylko jednego ubezpieczyciela, to lepiej poszukuj sobie innego agenta ubezpieczeniowego.
Szanowni Państwo wielką przyjemność sprawia mi fakt, że w tym miesiącu liczba osób odwiedzająch mój blog przekroczyła 100.000. Przekazuję moim czytelnikom serdeczne życzenia Wesołych Świąt.


Świętosław Fortuna
Trudne warunki atmosferyczne są przyczyną licznych kolizji drogowych.
Tematem dzisiejszego felietonu jest odpowiedzialność cywilna osoby zatrudnionej przez właściciela pojazdu w charakterze kierowcy.
Sytuacja pierwsza – pojazd uderzył w drugi samochód albo potrącił przechodnia.
Stosownie do treści art. 35 ustawy z dnia 22.05.2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) Dz.U.nr 124, poz. 1152 ze zm., ryzyko odpowiedzialności kierowcy jest objęte asekuracją. Tym samym odpowiedzialność za szkodę ponosi także zakład ubezpieczeń, z którym właściciel pojazdu zawarł umowę ubezpieczenia OC. Gdyby roszczenie skierowano do kierowcy-posiada on obowiązek przekazania żądania poszkodowanego do ubezpieczyciela.
Sytuacja druga – prowadzony przez kierowcę pojazd został uszkodzony, a kierowca był zatrudniony na podstawie umowy o pracę i kierowcy nie można przypisać winy umyślnej.
Odpowiedzialność kierowcy wobec właściciela pojazdu należy ocenić na podstawie zasady winy – art. 114 kodeksu pracy. Ustalenie czy kierowca ponosi winę następuje na podstawie na podstawie oceny wszystkich okoliczności. Nawet gdy pracownik ponosi winę za nieostrożne prowadzenie pojazdu niesprawnego technicznie i został skazany wyrokiem - odpowiada on za spowodowaną tym występkiem szkodę jako za szkodę wyrządzoną nieumyślnie (wyrok SN z 30.05.1980 r., I CR 139/80). Wysokość odszkodowania nie powinna przekroczyć sumy trzykrotnych zarobków (art. 119 k.p.). Jeżeli jednak po stronie kierowcy zachodziła wina umyślna – nie korzysta on z tego przywileju i pracodawca uprawniony jest do roszczenia o 100 % szkody.
Sytuacja t rzecia– kierowca był zatrudniony na podstawie umowy zlecenia albo na zasadzie tzw. samozatrudnienia ( właściciel wymógł na nim, aby założył własną firmę).
Niestety w takiej sytuacji kierowca nie korzysta z przywileju określonego w art. 119 k.p., dobrodziejstwo polegające na ograniczeniu sumy regresu dotyczy tylko kierowców zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Właścicielowi pojazdu przysługuje roszczenie o naprawienie 100 % szkody.
Regres zakładu ubezpieczeń i Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego
Jeżeli właściciel pojazdu posiadał umowę ubezpieczenia pojazdu od uszkodzeń ( auto casco) i ubezpieczyciel wypłacił mu z tego tytułu odszkodowanie regre nie przechodzi na ubezpieczyciela gdy szkodę wyrządził kierowca, któremu nie można przypisać winy umyślnej ( S.N. uchwała 7.11.1977r.III CZP 80/77), albo gdy kierowca był zatrudniony na podstawie umowy zlecenia ( wyrok S.N.z dnia 17.06. 1988 r. II CR 146/88). Gdy kierowca był nietrzeźwy, to bez znaczenia jest okoliczność, czy pomiędzy tym stanem a wypadkiem zachodził związek przyczynowy. Wystarczy stwierdzenie stanu nietrzeźwości ( wyrok S.N. 27.10.1977 r. IV CR 323/77).
Jeżeli właściciel pojazdu nie zawarł umowy OC obowiązek wypłaty odszkodowania należy do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Na podstawie art. 110 ust.1 ustawy j.w. UFG dochodzi regresu także od kierowcy. Jeżeli wina kierowcy za spowodowanie wypadku została stwierdzona wyrokiem karnym-nie posiada on realnych szans na zwolnienie się z odpowiedzialności wobec UFG.
Tak więc w interesie kierowcy jest sprawdzić czy w dokumentach wozu znajduje się polisa ubezpieczenia OC.

Specjalista od ubezpieczeń p. Fallach ubolewa że Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, za uszkodzony jacht. Komentator nie zna szczegółów decyzji PZU, jednakże z góry wyrokuje, że Ubezpieczyciel nie ma racji i jego stanowisko jest błędne.
Takie komentarze mogą wygłaszać osoby nie posiadające fachowej wiedzy, a takową p. Fallach z posiada, czego dowodem są jego felietony sukcesywnie zamieszczane na jego blogu. Dziwię się więc że profesjonalista ocenia zachowanie Ubezpieczyciela nie znając tematu.
Myślę że właściciel jachtu skorzysta z obsługi prawnej prawników, którzy uczynią co należy, aby właściwie poprowadzić sprawę.
A PZU nie jest organizacją dobroczynną, lecz firmą której celem jest przysparzać zysk, czyli spółką prawa handlowego i taka jest prawda, nie można oburzać się na Ubezpieczyciela, że widząc szansę na tzw. egzonerację czyli zwolnienie z odpowiedzialności - takową szansę wykorzystuje. Widocznie Ubezpieczyciel nie chce skorzystać z tzw. kulancji czyli z możliwości wypłaty odszkodowania z drodze szczególnego wyjątku.
Pomawianie Ubezpieczyciela o postępowanie nieetyczne bez uprzedniego zapoznania się z tym postępowaniem, po to tylko aby zyskać przychylną reakcję społeczną jest zwykłym populizmem.
Społeczeństwo kocha żaglowce, jeżeli zabraknie środków na odbudowę " Fryderyka Szopena" zbiórka ogłoszona przez Fundację z pewnością da efekty, osobiście deklaruję poparcie finansowe takiej akcji, ale tylko wówczas gdy własność statku zostanie przekazana Fundacji, bo dotychczas władztwo przysługuje prywatnej szkole z Warszawy.
Obowiązek zabezpieczenia chodników przed gołoledzią obciąża właścicieli nieruchomości wzdłuż których chodnik jest usytuowany. Nakaz ten wynika z treści art. 5 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach ( tekst jednolity Dziennik Ustaw 2005 r. nr 236, poz. 2008 ). Stosownie do treści art. 6 ust. 6 tej ustawy nadzór nad wykonaniem tego obowiązku sprawuje wójt, burmistrz lub prezydent miasta, który w przypadku stwierdzenia niewykonania tej powinności wydaje stosowną decyzję.
Jak wynika z fotografii zamieszczonych poniżej właściciele nieruchomości różnie wykonują swój obowiązek w zakresie zabezpieczania chodników przed gołoledzią.
Chodnik sprzątnięty leży przed moją posesją, a motywację do takiej staranności był także werdykt sądu nakładający na właściciela budynku drakońskie odszkodowanie ca 100.000 zł.
Świętosław Fortuna