Zgoda małżonka
 Oceń wpis
   

W 2010 roku wyjechałem do pracy za granicę.  Żona z dzieckiem pozostała w kraju, była to nasza wspólna decyzja. Żona przeprowadziła się do swoich rodziców, a nasz segment w zabudowie szeregowej,   oddała do użytkowania swojej siostrze i szwagrowi, nie pytając  mnie o zgodę. Nie podoba mi się ta sytuacja, ponieważ mam plany co do modernizacji naszego domu, a ponadto kiedy przyjeżdżam do kraju muszę mieszkać u teściów. Żona twierdzi ze wszystko jest o,k, bo oddanie mieszkania do użytkowania to coś innego niż jego sprzedaż. Czy mogę zwrócić się do siostry żony o opuszczenie lokalu? Dodaję, że nie zawieraliśmy z żoną tzw. intercyzy.

Stosownie do treści art. 37 par. 1 pkt. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zgoda drugiego małżonka potrzebna jest do dokonania czynności nie tylko zbycia nieruchomości, ale także na oddanie jej do użytkowania. Jednostronna czynność prawna którą dokonała małżonka czytelnika bez zgody swojego męża  jest nieważna ( art. 37 § 4  k.r.i op.).  Nie jest to typowa nieważność, ale tzw. nieważność niezupełna, która zostałaby usunięta gdyby drugi małżonek wyraził zgodę już po dokonaniu tej czynności ( art. 37 § 2 k.r.i op).  Skoro takowego potwierdzenia nie ma właściciel nieruchomości  uprawniony jest do żądania aby osoby które zajęły wspomniany segment bez jego zgody, lokal ten  opuściły.

 

 

Teściowie przeprowadzają się na wieś i zamierzają przekazać swoje mieszkanie własnościowe  wyłącznie mężowi na zasadzie darowizny. Uważam, że takowa czynność jest dla mnie upokarzająca i nie wyrażam zgody na tę  darowiznę. Czy darowizna będzie ważna, pomimo braku mojej zgody?

 

 

Zgoda małżonka jest konieczna w przypadku dokonywania darowizn z majątku wspólnego, za wyjątkiem drobnych darowizn ( art. 37 par. 1 pkt. 4 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Przyjęcie darowizny nie wymaga zgody drugiego małżonka. Nakazem uzyskania zgody jest objęta  dokonanie darowizny na rzecz innej osoby niż małżonek, nawet na rzecz  dzieci albo na rzecz rodziców.  Chodzi tu o nie tylko o przedmioty o wielkiej wartości np. działka zabudowana domem mieszkalnym, ale także ruchomości np. samochód. samochód. Nakazem nie są objęte drobne darowizny oraz zwyczajowo przyjęte np. z okazji  świat, urodzin, imienin, ukończenia szkoły, ślubu czy urodzin dziecka. O tym czy darowizna jest drobna decyduje okoliczności określonej sprawy jak w szczególności stan majątkowy  darczyńcy i obdarowanego.

 

 

Komentarze (0)
Darowizna nie dla najbliższych
 Oceń wpis
   

 

Po śmierci mojego  taty odbyły się dwie sprawy  najpierw  w sądzie to  kto ma być spadkobiercą, a później u notariusza  o rejentalne przekazanie całego majątku po tacie,  na rzecz mojej mamy. W tym czasie ja miałam 20 lat, a mój brat był w wieku 14 lat. Oboje zrzekliśmy się spadku dla naszej mamy. Przypadkowo dowiedzieliśmy się że moja mama poszła do notariusza i gospodarstwo rolne zapisała  naszemu kuzynowi  jako  darowiznę.  Ustaliliśmy że to nasz kuzyn obecnie figuruje w hipotece jako właściciel. Jesteśmy wstrząśnięci tą transakcją, bo to my a nie kuzyn opiekujemy się mamą i nie wiemy czy zdawała sobie ona sprawę co podpisuje

Przekładając mowę potoczną na język prawny otrzymujemy następujący stan faktyczny:

 

 

Rodzina składała się z 4 osób  czyli rodzice ( małżonkowie)  i dwoje dzieci. Umiera ojciec i  zgodnie  z treścią art. 931 § 1 kodeksu cywilnego spadek przypada  trojgu spadkobiercom w częściach równych po 1/3 części dla każdego spadkobiercy. Na tej podstawie sąd wydał postanowienie o stwierdzeniu praw do spadku po ojcu i  mężu przez wdowę i jej dwoje dzieci. 

Spadkobierca, który przyjął udziały w spadku może  je zbyć w całości lub w części ( art. 1051 k.c.).  Tak też postąpiły dzieci spadkodawcy dokonując darowizny swoich udziałów na rzecz ich matki. Jednakże  rozważenia wymaga darowizna wykonana przez niepełnoletnie dziecko.  Należy domniemywać, że czynność ta przekraczała zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka, a więc konieczna było zezwolenie sądu opiekuńczego ( art. 101 § 1 kro). Reprezentacja rodzica w sprawach majątkowych dziecka, jeśli obejmuje czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu, wymaga umocowania udzielonego przez sąd opiekuńczy (art. 101 § 3 kro). Miernikiem czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu jest ciężar gatunkowy dokonywanej czynności, jej skutków w sferze majątku małoletniego, wartości przedmiotu danej czynności oraz szeroko pojęte dobro dziecka i ochrona jego interesów życiowych.  Konsekwencją braku zezwolenia sądu opiekuńczego  byłaby nieważność dokonanej czynności darowizny (uchwała  pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1977 r.  III CZP 73/76). 

Jest to małoprawdopodobne, aby notariusz sporządził akt darowizny nie mając powyższego zezwolenia dla małoletniego syna spadkodawcy, nad którym opiekę wykonywała jego matka. Niejasne są również motywy którymi kierował się sąd opiekuńczy wydając zezwolenie na to aby niepełnoletni syn przekazał na rzecz matki swoje udziały w spadku po ojcu. Być może zezwolenie zostało obwarowane stosownym warunkiem np. zapisem hipotecznym.

Pozostaje jeszcze sprawa odwołania darowizny, takowe jest możliwe w przypadku wykazania rażącej niewdzięczności obdarowanego ( art. 898 §1 k.c.).  Ocena  czynności obdarowanego, który wykonał dalszą darowiznę wbrew woli darczyńców należeć do sądu rozpoznającego sprawę, kodeks cywilny nie zawiera definicji rażącej niewdzięczności. W wyroku z dnia 26 kwietnia 2000 r. III CKN 810/2000 Sąd Najwyższy wskazał że dokonując interpretacji tego pojęcia sąd może posiłkować się art. 899 § 2 kc. Z przepisu zaś tego wynika, że rażąca niewdzięczność występuje wtedy, gdy obdarowany dopuszcza się względem darczyńcy przestępstwa (tak przeciwko życiu, zdrowiu i czci, jak i przeciwko mieniu), oraz gdy obdarowany narusza obowiązki wynikające ze stosunków osobistych łączących go z darczyńcą (np. odmawia udzielenia pomocy w czasie choroby, mimo oczywistej możliwości);

Jednakże większe znaczenia ma zdaniem S.N. przyczyna (causa ingratitudinis), jako że dopiero poznanie tej przyczyny umożliwia sformułowanie właściwego osądu, czy i na ile zachowanie się obdarowanego może być uznane za nieusprawiedliwione.

W sytuacji opisanej na wstępie sąd rozważy przyczyny, którymi kierowała się matka dokonując darowizny na rzecz osoby spoza kręgu najbliższej rodziny.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Dyrektor wygrał nadgodziny
 Oceń wpis
   

  

Byłem kierownikiem działu sprzedaży w dużej handlowej firmie. Pracowałem codziennie po 12 godzin 7 do 19 razem z całą załogą,  wykonując jednocześnie czynności kierownika i  sprzedawcy.  Szef firmy powiedział mi że nie przysługuje mi  wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, ponieważ rekompensatą  z tego tytułu było  moje wysokie  wynagrodzenie.  Po kilku latach zrezygnowałem z tej pracy, bo nie wytrzymałem takiego wysiłku.. To nie jest sprawiedliwe, że moi koledzy otrzymywali wolne dni albo nadgodziny, a  ja zostałem pozbawiony tych świadczeń

 

 

Art. 151 4  § 1 kodeksu pracy stanowi, że pracownicy  zarządzający w imieniu zakładu pracy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych pełnią swoje obowiązki - w razie konieczności - po normalnych godzinach pracy i  nie mają  prawa do wynagrodzenia za pracę poza tymi  godzinami  oraz do dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Innymi słowy praca kierowników  działów  poza nomalnym czasem pracy następuje nieodpłatnie, wyjątek dotyczy wyłącznie pracy w niedzielę i w święto kiedy przysluguje im dzień wolny albo wynagrodzenie ( art. 151 4  § 2 k.p.)

Niektórzy pracodawcy rozumieją powyższą zasadę tak,  jak przedstawiono w sytuacji opisanej przez czytelnika t.j. kierownik pracuje łącznie z załogą codziennie po 12 godzin, pracownicy otrzymują czas wolny albo wynagrodzenie za godziny nadliczbowe  a kierownik   nic.  Cytowany przepis art. 151 4 § 1 kodeksu pracy zawiera słowa   w razie konieczności a takowa konieczność może występować sporadycznie, wyjątkowo , a nie stale, t.j. codziennie po 12 godzin, zatem polecenie stałej pracy pozostawało w sprzeczności z prawem.

Nawet dyrektorzy wygrywali procesy o godziny nadliczbowe, bo wykazali że praca po godzinach miała stały charakter i następowała wskutek nadmiernego obciążania danej osoby, że praca była źle zorganizowana i w gruncie rzeczy polegała również na wykonywaniu obowiązków szeregowego pracownika. Wyrokiem  z dnia 8 marca 2011 r. II PK 221/2010 S.N. oddalił apelację pracodawcy od wyroku sądu I instancji zasądzającego wynagrodzenie za godziny nadliczbowe na rzecz głównej księgowej, pełniącej jednocześnie obowiązki zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych i pracowniczych, która to główna księgowa wykonywała także pracę szeregowej księgowej. Również dyrektor szpitala, który w dodatkowym czasie zajmował się księgowością wygrał proces o nadgodziny ( wyrok S.N. z dnia 8.04.2009 r. II PK 270/2008.

Wg utrwalonej linii orzeczniczej okoliczność, że pracownicy pełniący funkcje zarządcze mogą w pewnym zakresie samodzielnie dysponować swoim czasem pracy  nie oznacza to samo przez się, że pracodawca może stale tak kształtować ich obowiązki, że ich wykonanie w normie czasu pracy jest niemożliwe ( S.N. II PK 146/2010, II PK 326/2007).

Jednakże  procesy o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe w sytuacjach gdy pracownicy nie dysponują pisemnym zleceniem  nie należą do łatwych.

Do podstawowych błędów popełnianych przez pracowników należy podsumowanie przepracowanych godzin w danym miesiącu, sądy zwróci taki pozew, jako pismo obciążone brakiem formalnym. Pracownik powinien wiedzieć kiedy pracował, jakie czynności wykonywał  i przedłożyć wykaz czasu pracy wg wzoru używanego do obliczenia nadgodzin przez rachubę płac, dlatego najlepiej jest poprosić o pomoc księgową ds. płac.  Ewidencja czasu pracy  nie uprawnia do przyjęcia domniemania faktycznego albo prawnego ( art. 231 k.c. vide S.N. II PK 369/2009), zatem konieczne jest dostarczenie dowodów na okoliczność pracy po godzinach jak przesłuchanie świadków albo księga obecności na terenie zakładu pracy itp.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2017-11-12 06:46 500+dla rodziny zastępczej
2017-10-25 08:21 Przekazanie gospodarstwa rolnego nie jest darowizną
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
Najnowsze komentarze
2017-10-06 00:03
Uparty optymista.:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Jest wyjscie z tej sytuacji.Niektore umowy zawierają klauzurę o możliwości wystąpienia do PZU[...]
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie