Przyłożyć prawnikom
 Oceń wpis
   

 

Lakoniczna notatka w Rz. o werdykcie S.N. w sprawie pewnej Mecenas od której zasądzono na rzecz jej klienta 1 mln 200 tysięcy złotych wywołała żywą reakcję w prawniczym środowisku. Najwięcej kontrowersji jest w wypowiedzi sędziego, który stwierdził, że adwokat ponosi odpowiedzialność za wynik procesu, bez względu na to czy zachodzi związek przyczynowy pomiędzy wykonywaną usługą, a faktyczną szkodą poszkodowanego.

Według utrwalonej linii orzeczniczej lekarz nie płaci odszkodowania, nawet wówczas gdy dopuścił się błędu w sztuce, ale nie zostało dowiedzione, że gdyby nie ów błąd to stan pacjenta nie uległby pogorszeniu. W procesach przeciwko lekarzom powołani przez sąd biegli sądowi rzadko dopatrują się błędów w sztuce popełnionych przez lekarzy, a jeżeli już tak, to twierdzą że pacjent był tak ciężko chory, że nawet bezbłędne leczenie nie doprowadziłoby do jego wyzdrowienia.

Tak było również w procesach przeciwko prawnikom, niewiele tych procesów, można je na palcach policzyć, ale przecież nigdy nie porównywano zlecenia wykonania usługi prawnej do umowy o dzieło.

Celowo nie cytuję wyroków, bo każdy zainteresowany znajdzie je komputerowych programach czyli w jakiś lexach albo nawet na googlach.

W sprawie pani Mecenas nie wyjaśniono, że poszkodowany wierzyciel wyczerpał wszystkie dostępne mu środki prawne do dochodzenia zapłaty także bez użycia feralnego wekslu, który ponoć został nieprawidłowo wypełniony.

Jeśli nawet założyć że była wina i była szkoda, to dlaczego sądy nie zastanowiły się na miarkowaniem odszkodowania, bo jakże przyjąć że zwykły obywatel R.P. jest w stanie zapłacić odszkodowanie w wysokości 1.200.000 zł?

Jeżeli zakłada się ze pani Mecenas wydawała błędne opinie itd. to dlaczego nic się nie wspomina o sędziach, którzy przychylili się do jej stanowiska? Mówiąc kolokwialnie – adwokat jest niemądra a wszyscy sędziowie są mądrzy?

A jeżeli zdaniem sędziego S.N. zawód adwokata wymaga szczególnych kwalifikacji, to czym należy tłumaczyć pomniejszenie wymagań w stosunku do kandydatów do tego zawodu zaserwowane w ustawach przygotowanych przez ministra Gowina?

Zapewne odpowiedź znajdujemy w sentencji Zulu Gula kreacji Tadeusza Rossa, który po wyborze na posła PO gdzieś zniknął, a szkoda bo sentencja: Polska to taki dziwna kraj..jest nadal  aktualna.

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Błąd urzędnika ZUS
 Oceń wpis
   

Art. 114 ust.1 ustawy o emeryturach i rentach ( t.j. Dz.U. 2009 nr 153, poz. 1227 ) stanowi, że jedynie w wyjątkowych sprawach ZUS może uchylić prawomocną decyzję o przyznaniu emerytury. Chodzi tu o sytuację, gdy przedłożono nowe dowody, które nie były znane przed wydaniem decyzji albo ujawniono nowe okoliczności.

Błąd urzędnika ZUS popełniony w trakcie podejmowania decyzji nie stanowi okoliczności uzasadniającej wznowienie postępowanie.

Takowe rozwiązanie spędzało sen z powiek decydentów ZUS, którzy doprowadzili do nowelizacji ustawy poprzez dodanie następującego zapisu art. 114 ust.1 a dającego prawo do uchylania decyzji jeżeli przedłożone dowody nie dawały podstaw do ustalenia prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości”. W myśl tego zapisu - urzędnik ZUS który stwierdził własną pomyłkę ( dowody nie dawały podstaw do przyznania świadczenia) mógł tę decyzję uchylić i wydać nową- niekorzystną dla ubezpieczonego. Bez znaczenia był upływ czasu pomiędzy decyzją pierwotną a czasem stwierdzenia pomyłki.

Pani Renata S. otrzymała wcześniejszą emeryturę z tytułu opieki nad niepełnosprawnym synem w roku 1998. Decyzję uchylono w roku 2008, bo choroba dziecka nie odpowiadała opisowi w ustawowym wykazie ( wyrok Sądu Najwyższego z dn. 7.10.2009 r. III UK 38/09).

Pan Marek z Widawy k/Sieradza otrzymał rentę z tytułu choroby która nastąpiła na skutek pobytu na robotach przymusowych w ZSRR, po 10 latach świadczenie cofnięto z uzasadnieniem że choroba nie posiada związku z pracą w sowieckiej tajdze ( vide Gazeta Wyborcza z dn. 29.02.2012 ).

A teraz optymistyczna wiadomość dla emerytów i rencistów pokrzywdzonych przez ZUS. W dniu 28.02.2012 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że podany wyżej art. 114 ust.1a ustawy emerytalnej stanowi nieproporcjonalną ingerencję w prawo do zabezpieczenia społecznego, co pozostaje w sprzeczności z zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa wynikającą z art. 2 oraz z art. 67 ust.1 Ustawy Zasadniczej.

Osoba pozbawiona przyznanej wcześniej emerytury lub renty może wystąpić ze skargą o wznowienie postępowania. Jeżeli w sprawie uchylenia decyzji o przyznaniu świadczenia toczyło się postępowanie sądowe termin do złożenia skargi o wznowienie postępowania wynosi 3 miesiące licząc od dnia wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego ( art. 407 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego).

 

 

 

 

 

Komentarze (2)
Najnowsze wpisy
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
2017-06-14 21:26 Odbierz awizo
2017-05-24 06:57 Babcia płaci alimenty
Najnowsze komentarze
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
2016-06-26 15:12
Zenon 82:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
To rząd sprzedał PZU za miliardy nie zabezpieczając naszych rent odroczonych ,każdy pracownik[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie