Odprawa emerytalna
 Oceń wpis
   

Pracodawca rozwiązał ze mną umowę ze skutkiem natychmiastowym z powodu długotrwałego zwolnienia lekarskiego. Niezwłocznie po rozwiązaniu stosunku pracy wystąpiłem do ZUS o przyznanie mi emerytury należnej osobom pracującym w szkodliwych warunkach. Wypłata emerytury nastąpiła dopiero na podstawie wyroku sądu. Pomiędzy uprawomocnieniem się wyroku sądu a datą rozwiązania stosunku pracy minął okres kilku miesięcy. Wiek emerytalny i staż emerytalny osiągnąłem jeszcze w czasie trwania stosunku pracy. ZUS zakwestionował część stażu i to było przyczyną procesu. Wystąpiłem do zakładu pracy o wypłacenie mi odprawy emerytalnej, ale otrzymałem decyzję odmowną.

 

Stosownie do treści art. 92 1 § 1 kodeksu pracy pracownikowi spełniającemu warunki uprawniające do renty z tytułu niezdolności do pracy lub emerytury, którego stosunek pracy ustał w związku z przejściem na rentę lub emeryturę, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia. Wysokość świadczenia może być podwyższona na podstawie obowiązujących u określonego pracodawcy przepisów wewnętrznych np. układów zbiorowych pracy i regulaminów, w zależności od posiadanego przez osobę uprawnioną stażu zatrudnienia.

 

Cytowany przepis zawiera odniesienie do związku pomiędzy ustaniem stosunku pracy a przejściem na rentę lub emerytury oraz do spełnienie warunków uprawniających do renty lub emeryturę Okoliczność, że w dacie rozwiązania umowy pracownik nie posiadał decyzji emerytalnej, a takową otrzymał dopiero po zakończeniu procesu sądowego nie stanowi -samo przez się - podstawy do odmowy wypłaty odprawy emerytalnej ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2011 r. II PK 149/2010). W opisanej wyżej sytuacji pracownik jeszcze w dacie rozwiązania stosunku pracy posiadał prawo do emerytury, której nie otrzymał wskutek odmownej decyzji ZUS, zaś związek pomiędzy rozwiązaniem umowy o pracę a przejściem na emeryturę jest oczywisty. Te same zasady obowiązują, gdy rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło w związku z przejściem pracownika na rentę.

 

Ubocznie dodaję, że ugoda zawarta nawet w sądzie mocą której pracownik zrzekł się prawa do odprawy emerytalnej jest z mocy prawa nieważna, albowiem narusza ustawowy zakaz zawarty w art. 84 k.p. Zakaz ten ma charakter bezwzględny ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2012 r. sygn. I PK 229/2011 ).

 

 

Komentarze (1)
Kukliński bohaterem
 Oceń wpis
   

 

Mój kuzyn Kaziu B. ( inicjały zostały zmienione) służył w marynarce wojennej PRL przez 3 lata. Wiernie bronił naszego morza przed zakusami amerykańskich imperialistów. Kiedy Kaziu patrolował swój sektor, jego koledzy z Wojsk Ochrony Pogranicza pilnie strzegli naszego terytorium i bronowali plażę, przy pomocy brony i konia, aby sprawdzić czy nocą nie zakradł się jakiś wróg pozostawiając na piachu ślady swoich wrednych stóp. Kaziu złożył przysięgę na wierność PRL i Związkowi Radzieckiemu i takowej dotrzymał. Z tych przyczyn nie zachodzą zdaniem Kazia jakiekolwiek wątpliwości, że żołnierz który przysięgi nie dotrzymał i szpiegował na rzecz obcego wywiadu jest po prostu zdrajcą i tyle, podobne zdanie co zwykły marynarz mają także oficerowie i generałowie WP.Jednakże ów marynarz po 3 letnii niepotrzebnej POLSCE służbie wrócił do domu z poczuciem spełnionego obowiązku, bez  żadnych profitów, natomiast wyszkolona w Moskwie generalicja miała się w PRL-u świetnie.  

Ale trzeba zważyć, że Ludowe Wojsko Polskie broniąc ojczyzny przed Amerykanami i nie tylko, bo przed całym zgniłym zachodnim światem - funkcjonowało  ójako formacja PRL na rzecz ukochanego sąsiada, nazwanego przepisami najwyższej rangi, bo Kontytucją PRL przyjacielem Polski.

Kto chciał, czy nie chciał powinien Związek Radziecki kochać, był to obywatelski obowiązek.

No i w tym rzecz, że Kukliński kochał Kraj Rad, ale tylko w słowach, bo faktycznie tego Państwa nienawidził.

Nasuwa mi się takie porównanie. Kiedyś ( w latach sześćdziesątych we Wrocławiiu ) zapytałem pewnego adwokata dlaczego tak płaszczy się przed ogólnie nie lubianym sędzią. Mecenas odpowiedział, faktycznie kłaniam się nisko temu panu, ale jednocześnie wyobrażam sobie że naprzeciw Wysokiego Sądu wisi lustro.

Kukliński koncertowo wywiązał się z powierzonego mu zadania, wykiwał KGB, nie mówiąc już o polskich formacjach ubowsko-esbowskich. I uczynił to dla Polski, wykazał ponadprzeciętną odwagę, refleks, potrafił przezwyciężyć strach, zwłaszcza przed śmiercią w ogniu hutniczego pieca. I nie wiadomo jak wielka była wartość dostarczonych przez Kuklińskiego wojskowych materiałów, być może szczegóły zostaną ujawnione dopiero za 100 lat.

Jedno jest pewne, zasługi Kuklińskiego były ogromne, skoro Amerykanie ułatwili mi ucieczkę z PRL ocalając przed pewną na 100 % śmiercią, a następnie właśnie za między innymi okolicznościami za służbę dla USA Kuklińskiego ułatwili nam wejście do NATO.

Wersja wewnętrznej przemiany Kuklińskiego, który brał udział w inwazji na Czechosłowację, ale następnie po grudniu 1970 roku przejrzał na oczy, zmienił światopogląd i nawiązał kontakt z Amerykanami, aby obalić ZSRR jest wysoce wiarygodna.

Kukliński nakazu Konstytucji PRL aby Związek Radziecki kochać nie wykonał, a wprost przeciwnie podjął z tym imperialnym krajem samotną walkę uwieńczona wieloma sukcesami.

Kukliński nie współpracował z ruchem Solidarność, takowa nie była po prostu możliwa, bo Związek miał otwarty dla każdego także dla członków memłających patriotyczne hasła, będąc jednocześnie płatnymi funkcjonariuszami bezpieki tzw. TW. Dla mnie ten kto walczył z "umiłowanym krajem rad" działał dla dobra Polski, dlatego nie zgadzam się z poglądem prof. Modzelewskiego że Kukliński był tylko bohaterem USA, tak jak np. Kościuszko lub Pułaski. Oni walczyli tylko w Ameryce, a Kukliński by tu wśród nas we własnym kraju i tu narażał swoje życie dla naszego dobra. Zaskakująca była propozycja Wałęsy, który proponował Kuklińskiemu ułaskawienie od haniebnego wyroku śmierci wydanego z rażącym naruszeniem podstawowych zasad procedury. Dopiero wniosek prof. Strzembosza ówczesnego prezesa Sądu Najwyższego doprowadził do uchylenia wyroku śmierci i uniewinnienia Kuklińskiego.

Kukliński powinien być zaliczony na naszych bohaterów narodowych. Cześć Jego pamięci.

Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2017-11-12 06:46 500+dla rodziny zastępczej
2017-10-25 08:21 Przekazanie gospodarstwa rolnego nie jest darowizną
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
Najnowsze komentarze
2017-10-06 00:03
Uparty optymista.:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Jest wyjscie z tej sytuacji.Niektore umowy zawierają klauzurę o możliwości wystąpienia do PZU[...]
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie