Broń się przed podwyżką
 Oceń wpis
   

  

W nadchodzącym roku miasta wyznaczyły podwyżki opłat za użytkowanie wieczyste na wielką skalę. W większych miastach właściciele mieszkań i garaży będą musieli zapłacić o ponad 1000 proc. więcej niż dotychczas. W mniejszych miejscowościach opłaty mogą wzrosnąć kilkukrotnie. Taka sytuacja wynika z faktu, że opłaty z tytułu użytkowania nie były częstokroć aktualizowane od lat.

 

Zgodnie z art. 72 ustawy o gospodarce nieruchomościami, wysokość opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste wynosi od 0,3 proc. do 3 proc. ceny nieruchomości i zależy od wskazanego w umowie celu, na jaki została oddana w użytkowanie. Raty są płatne do końca marca każdego roku.

 

Najniższą opłatę t.j. 0,3 proc. ceny zapłacimy za nieruchomości gruntowe oddane na cele obronności i bezpieczeństwa państwa, pod budowę obiektów sakralnych wraz z budynkami towarzyszącymi, na działalność charytatywną oraz na niezarobkową działalność opiekuńczą, kulturalną, leczniczą, oświatową, wychowawczą, naukową lub badawczo-rozwojową, natomiast 1 proc. ceny za nieruchomości gruntowe oddane na cele rolne, mieszkaniowe, realizację urządzeń infrastruktury technicznej i innych celów publicznych oraz na działalność sportową, 2 proc. ceny za nieruchomości gruntowe na działalność turystyczną, zaś 3 proc. ceny na pozostałe nieruchomości gruntowe.

 

Jeżeli nieruchomość gruntowa została oddana w użytkowanie wieczyste na więcej niż jeden cel, stawkę procentową opłaty rocznej przyjmuje się dla tego celu, który w umowie o oddanie w użytkowanie wieczyste został określony jako podstawowy. Jeżeli po oddaniu nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste nastąpi trwała zmiana sposobu korzystania z nieruchomości, powodująca zmianę celu, na który nieruchomość została oddana, stawkę procentową opłaty rocznej zmienia się stosownie do tego celu.

 

Niższe kwoty opłaty rocznej mogą płacić użytkownicy wieczyści, którzy złożyli wniosek i uzyskali bonifikatę z tytułu niskiego dochodu miesięcznego na jednego członka gospodarstwa domowego. Bonifikata jest przyznawana, gdy dochód nie przekracza 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce w roku poprzedzającym rok, za który opłata jest wnoszona, a nieruchomość gruntowa przeznaczona jest lub wykorzystywana na cele mieszkaniowe (art. 74 ustawy o gospodarce nieruchomościami). Bardzo ważne jest aby pamiętać o złożeniu wniosku bo bez niego, „z urzędu” nie zostanie przyznana bonifikata.

 

Aktualizacja opłat rocznych jest dopuszczalna, gdy trwale zmieni się wartość nieruchomości. Nie może to następować częściej niż raz w roku. Aktualizacji opłaty rocznej dokonuje się z urzędu albo na wniosek użytkownika wieczystego nieruchomości gruntowej, na podstawie wartości nieruchomości gruntowej określonej przez rzeczoznawcę majątkowego. Operaty szacunkowe, na podstawie których wylicza się nową opłatę, często zawierają błędy. Może to być związane z faktem, że rzeczoznawcy majątkowi są wyłaniani w drodze przetargu, gdzie jedynym kryterium jest cena a nie profesjonalizm i doświadczenie.

 

Urząd zamierzający zaktualizować opłatę roczną z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej powinien wypowiedzieć na piśmie wysokość dotychczasowej opłaty, do dnia 31 grudnia roku poprzedzającego, przesyłając równocześnie ofertę przyjęcia jej nowej wysokości. W wypowiedzeniu należy wskazać sposób obliczenia nowej wysokości opłaty. Do wypowiedzenia dołącza się informację o wartości nieruchomości, oraz o miejscu, w którym można zapoznać się z operatem szacunkowym.

 

Oprócz powyższego wypowiedzenie powinno zawierać pouczenie użytkownika o sposobie jego zakwestionowania.

 

Jeżeli do końca grudnia użytkownik nie otrzyma wypowiedzenia opłaty, to użytkownik do 31 marca wnosi ją w dotychczasowej wysokości.

 

Gdyby użytkownik wieczysty do końca roku otrzymał wypowiedzenie na piśmie dotychczasowej opłaty i propozycję nowej wysokości, to wówczas w ciągu 30 dni ma prawo wnieść do samorządowego kolegium odwoławczego, właściwego dla położenia nieruchomości, wniosek o ustalenie, że aktualizacja opłaty jest nieuzasadniona albo jest uzasadniona w innej wysokości.

 

Ciężar dowodu, że istnieją przesłanki do aktualizacji opłaty, spoczywa na właściwym organie. Złożenie wniosku, że aktualizacja opłaty jest nieuzasadniona albo jest uzasadniona w innej wysokości nie zwalnia z obowiązku uiszczania opłat w dotychczasowej wysokości.

 

Wiele osób nie wie, że nie musi zgadzać się z nową opłatą.

 

Wniosek do kolegium składa się na piśmie w dwóch egzemplarzach. Podlega on opłacie skarbowej.  Kolegium powinno dążyć do polubownego załatwienia sprawy w drodze ugody. Jeżeli do ugody nie doszło, kolegium wydaje orzeczenie o oddaleniu wniosku lub o ustaleniu nowej wysokości opłaty. Ustalona na skutek prawomocnego orzeczenia kolegium lub w wyniku zawarcia przed kolegium ugody nowa wysokość opłaty rocznej obowiązuje począwszy od dnia 1 stycznia roku następującego po roku, w którym wypowiedziano wysokość dotychczasowej opłaty.

 

Użytkownik wieczysty ma też prawo przedstawić wycenę sporządzoną przez innego rzeczoznawcę. W takim przypadku SKO proponuje zazwyczaj przyjęcie średniej z oszacowanych wartości, co może znacząco obniżyć opłatę.

 

Od orzeczenia kolegium właściwy organ lub użytkownik wieczysty mogą wnieść sprzeciw w terminie 14 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Wniesienie sprzeciwu jest równoznaczne z żądaniem przekazania sprawy do sądu powszechnego właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości. Wniosek ten zastępuje pozew.

 

W postępowaniu przed SKO radzę korzystać z pomocy profesjonalnej kancelarii prawnej.

 

 

 

 

Komentarze (3)
ZUS odda karę
 Oceń wpis
   

 

 

 

 

 

Z praktyki ostatnich lat wynika, że w aktach ZUS panuje totalny bałagan. Przedsiębiorcy otrzymują wezwania do zapłaty składek za lata 1989 i dalej, zaś brak dowodu zapłaty jest podstawą żądania składek i odsetek, a także nakładania kar pieniężnych i grzywien.

Art. 24 ust.1 ustawy  z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych  upoważnia ZUS do nałożenia na płatnika składek z tytułu ubezpieczenia społecznego dodatkowej opłaty  do wysokości 100 % nieopłaconych składek, jeżeli tenże płatnik w ogóle nie zapłacił składek albo zapłacił je w zaniżonej wysokości.

Ponadto na podstawie art. 98 ust 1 cytowanej ustawy dłużnik podlegał grzywnie w wysokości do 5.000 zł.

Ale  na tym nie kończyła się represja wobec nierzetelnego płatnika, ZUS kierował sprawę do prokuratora o popełnienie przestępstwa z art. 218 § 1 kodeksu karnego.  Treść tego przepisu jest następująca : „kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu (..)ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające(..)  z ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Tak więc przedsiębiorca  o którym wyżej mowa nie zapłacił składek narażony był na zapłatę grzywny, chyba że sąd potraktował go łagodniej orzekając karę ograniczenia wolności albo surowiej orzekając karę pozbawienia wolności bez zawieszenia jej wykonania.

Opisana wyżej sytuacja wywołała wątpliwości Sądu Rejonowego  w Łodzi, który dopatrzył się sprzeczności podwójnej kary z treścią  konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz  postanowieniami  paktu praw obywatelskich i politycznych.

Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że niedopuszczalne jest wielokrotne karanie tej samej osoby za ten sam czyn.

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że wielokrotne karanie tej samej osoby jest niedopuszczalne. Taka sytuacja zachodzi gdy płatnik został ukarany grzywną z art. 218 § 1 k.k. i równocześnie dodatkowa karą z art. 24.ust.1 ustawy, albo grzywną z art. 98 ust.1 ustawy i dodatkową opłatą z art. 24 ust. 1 ustawy.

Na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 listopada 2010 r. sygn. P 29/09 opublikowanego w Dzienniku Ustaw z dnia 30 listopada 2010 r.  nr 225, poz. 1474 podwójnie ukarany biznesmen może wystąpić do ZUS o zwrot ściągniętej opłaty, w ciągu 3 miesięcy od publikacji aktu prawnego, a więc do dnia 28 lutego 2011, sprawa jest bardzo pilna.

 

 

Komentarze (2)
Mieszkanie z kwaterunku także dla wnuka i nie tylko
 Oceń wpis
   

 

W czasie dyżurów pomocy prawnej częstokroć przychodzą zrozpaczeni rodzice, których dzieci pozostały w mieszkaniu ich rodziców, aby opiekować się dziadkami. Naturalnym następstwem tego powinno być dziedziczenie najmu mieszkania po dziadkach, niestety po śmierci najemcy członkowie jego rodziny otrzymują nakaz opuszczenia lokalu. Zniesiony został ustawowy zapis, że opiekun może ubiegać się o prawo najmu po osobie o którą wiele lat się troszczył. Oto typowy przykład zapytania w opisanej sytuacji.

Przed kilkoma miesiącami zmarła moja mama. Mama mieszkała w lokalu komunalnym  ponad 50 lat. Kilka lat temu  wyprowadziłam się do drugiego męża, a  w mieszkaniu pozostał mój syn z pierwszego małżeństwa. Moja mama do końca swojego życia pozostawała pod troskliwą opieką wnuka. Teraz dowiedziałam się, że mój syn nie ma prawa do lokalu, chociaż był w nim od daty  swojego urodzenia zameldowany, bo prawo takowe  przysługuje dziecku najemcy, a nie wnukowi. Uważam że takie uregulowanie prawne jest bardzo niesprawiedliwe, bo dlaczego członek rodziny najemcy – wnuk ma być objęty eksmisją.

Art. 691   kodeksu cywilnego zawiera listę osób, które w razie śmierci najemcy wstępują z mocy prawa w stosunek najmu –żona, dzieci, konkubina oraz osoby, którym najemca płacił alimenty jeżeli stale zamieszkiwały one  z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci.

Zameldowanie danej osoby w lokalu nie przesądza o prawie do lokalu, chodzi tu o stan faktyczny, a nie prawny wynikający z  treści decyzji administracyjnej o zameldowaniu. Innymi słowy sam fakt zameldowania nie wystarczy, jeżeli dana osoba faktycznie nie zamieszkiwała z najemcą ( S.N. II CKN 910/97 Lex Polonica nr 393817).

Wnuk nie należy do osób uprawnionych z mocy ustawy do dziedziczenia prawa do lokalu komunalnego, nawet wtedy, gdy łączyła go z najemcą wieź gospodarcza i uczuciowa ( uchwała S.N. z dnia 21.05.2002 III CZP 26/02).

Tak więc wnuk najemcy nie ma szans na wygranie ewentualnego procesu sądowego z gminą o wstąpienie w stosunek najmu.

Sprawa nie jest jednak całkowicie beznadziejna.

Na przykład w  mieście Kaliszu  obowiązuje uchwała nr XV/198.2004 Rady Miejskiej podjęta w dniu 5.02.2004 r. Paragraf 33 ust. 1 tego aktu stanowi, że Wynajmujący może zawrzeć umowę najmu lokalu z osobami  nie objętymi wykazem z art. 691 k.c., jeżeli były zameldowane  one w tym lokalu i zamieszkiwały wspólnie z najemcą  przez okres co najmniej 10 lat. Zatem wnuk najemczyni może ubiegać się o prawo do lokalu. Decyzję w sprawie przyznania prawa najmu gmina  podejmie po  wnikliwej kontroli prawdziwości faktów podanych przez wnioskodawcę.

Podobne uchwały obowiązują na terenie miast w całym kraju np.  w Warszawie uchwała Rady Miasta Warszawy nr XLIII 1022/2004 z dnia 2.12.2004 r.  we Wrocławiu uchwała nr L/1744/02 z dnia 4.02.2002 r. Teksty uchwał łatwo pozyskać ze stron internetowych poszczególnych miejskich urzędów.

Lokator nie posiada możliwości wytoczenia procesu o nakazanie gminie zawarcia umowy najmu  przed sądem powszechnym ( uchwała S.N.  z dnia 25.06.2008 r. III CZP  37/2008). Innymi słowy kandydat na najemcę nie może skierować do sądu pozwu o to by na podstawie uchwały samorządowej gmina zawarła z nim umowę najmu, nawet  wówczas gdy spełnił on wszelkie warunki określone  w tej uchwale. 

Istnieje jednak możliwość uzyskanie korzystnego dla lokatora skutku na drodze administracyjnoprawnej,  w trybie art. 101 ust. 1 ustawy  o samorządzie gminnym – wezwanie do usunięcia naruszenia prawa ( wyrok N.S.A. z dnia 19.04.2010 r. OSK 421/2010)

 

Komentarze (0)
Odszkodowanie i populizm
 Oceń wpis
   

Jako wysoce populistyczną oceniam wypowiedź pełnomocnika 6 rodzin rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej  w przedmiocie wysokości odszkodowania proponowanego przez Rząd odszkodowania w wysokości 250.000 zł dla jednej osoby. „To skandaliczne, żenujące niskie propozycje, próba przykrycia raportu MAK” powiedział Mecenas.

Adwokat korzysta z wolności słowa, jednakże taką wypowiedź należy uznać za nadużycie immunitetu wynikającego z  ustawy o adwokaturze, ponieważ zawiera niezasadną krytykę Rządu.

Co więcej tego rodzaju wypowiedź jest obrazą rodzin dla wielu rodzin ofiar nieszczęśliwych wypadków. Ludzie giną codziennie, a wysokość odszkodowania które jest wypłacane dla  całej rodziny jest  kilka razy niższe, niż świadczenie  proponowane przez Rząd dla jednej osoby, wypłacane zresztą zaliczkowo, albowiem poszkodowani będą mogli dochodzić dalszych roszczeń na drodze sądowej.

Odszkodowanie dla rodziny ofiary wypadku przy pracy wynosi 55.853 zł jeżeli pozostał jedna tylko osoba ( małżonek lub dziecko) i natomiast gdy osobami poszkodowanymi jest małżonek i dziecko – 66.713 zł  ( 55.853 + 10.860 ) – vide obwieszczenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej M.P. nr 10 poz. 103.

Tak więc wysokość odszkodowania dla wdowy po pracowniku, który zginął w wypadku przy pracy  jest  4,5  razy mniejsze od świadczenia należnego wdowie ofiary katastrofy, natomiast gdy rodzina składałaby się  dwóch osób suma odszkodowania ( 500.000 z) byłaby 7, 5 razy mniejsza

Nie sposób porównywać krzywdy rodzin, jednakże nie wolno inaczej mierzyć tragedii i bólu tych ludzi,  którzy utracili  osobę najbliższą – męża, żonę, matkę, ojca, brata, czy siostrę.

Z tych przyczyn uważam cytowaną wyżej ocenę adwokata za skandaliczną i obraźliwą, przysparząjącą populistycznego rozgłosu.

Przy okazji pragnę nadmienić,  że kiedyś „Rzeczpospolita” wymieniła moje dane osobowe relacjonując rozprawę przed Sądem Najwyższym, w której brałem udział jako pełnomocnik powoda w wygranej przez niego sprawie o waloryzację polisy posagowej. Rozstrzygnięcie S.N. było szeroko omawiane przez media, z cytowaniem mojego imienia i nazwiska. Udzieliłem wywiadu redakcjom TVN 24 oraz Polsat, a także „Ziemi Kaliskiej”. Konsekwencją tych faktów było postępowanie dyscyplinarne o rzekome naruszenie zasad etyki zawodowej wytoczone mi przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Poznaniu, kierowaną od 20 lat przez panią Krystyną Babiak i z jej inspiracji. Postępowanie zostało umorzone po ponad jednorocznym przebiegu. Nadmieniam że moje wypowiedzi miały instruktażowy charakter ( jak dochodzić  waloryzacji świadczeń PZU z tytułu ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci - art. 358,1 par.3 k.c.) i  nie zawierały pejoratywnych dla przeciwnika procesowego  akcentów, aczkolwiek wygrana kwota była kilkadziesiąt razy wyższa, niż proponował Ubezpieczyciel.

A wracając do tematu chciałbym dodać, że wspomniane 250.000 zł jest zaliczką na poczet odszkodowania.

 Rodzin ofiar katastrofy mogą dochodzić dalszych świadczeń t.j. :

1)      odszkodowania z tytułu pogorszenia się sytuacji życiowej ( art. 446 § 3 k.c. ),

2)      zadośćuczynienia  pieniężnego za doznaną krzywdę  ( art. 446  § 4 k.c.),

3)      zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dobra osobistego ( art. 448 k.c.),

4)      renta obliczona stosownie do potrzeb  poszkodowanego oraz do możliwości  zarobkowych  i               majątkowych  zmarłego  przez czas prawdopodobnego trwania                                                          obowiązku alimentacyjnego art. 446 par. 2 k.c.)

Roszczenie  o jednorazowe odszkodowanie z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej przysługuje gdy szkoda ma przede wszystkim materialny charakter, natomiast zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę przysługuje z tytułu szkody niematerialnej.

Wysokość świadczeń przyznawanych przez sądy wynosi wg mojego rozeznania oraz wg anonsów prasowych  średnio w granicach od 10 tysięcy do 50. tysięcy dla jednej osoby, Oczywiście zdarzają się sprawy, gdy świadczenie przyznawane jest w kwocie 100.000 zł i więcej, ale chodzi tu o nieliczne wyjątki. Imputowanie, że kwota 250.000 zł jest "skandalicznie niska"  nie powinno mieć miejsca.

Na zakończenie pragne powiedzieć, że odszkodowanie w kwocie 1 miliona dla każdej osoby nie stanowiłoby świadczenia sprzecznego z zasadami współżycia, rzecz w tym, że na obecnym etapie rozwoju gospodarczego nie stać nas po prostu na wypłatę takich świadczeń.

Ktoś z adwokatów mówił o ubezpieczeniu na 1 mln zł, owszem  pasażer miał możliwość takiej asekuracji, ale jest to umowa dobrowolna, wysokość świadczenia zależy od woli stron.  Umowy ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków zawierane są przez cywilnych przewoźników. Nie wiadomo czy ubezpieczyciele kierowali swoją ofertę także do wojska.

Komentarze (9)
Odpowiedzialność za katastrofę-aspekty prawne
 Oceń wpis
   

 Ochrona najważniejszych funkcjonariuszy Państwa  t.,j.  Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu, Prezesa Rady Ministrów, wiceprezesa Rady Ministrów, ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz ministra właściwego do spraw zagranicznych należy do zadań Biura Ochrony Rządu ( art. 2 ust. 1 pkt.1  ustawy z dnia 16 marca 2001 r. t.j. Dz.U. 2004 r. nr 163, poz. 1712 ).

 Stosownie do art. 6 ust.1 powyższego aktu Szef BOR podlega ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych.

 Natomiast art. 11 ustawy określa najważniejsze zadania BOR, które:

1) planuje zabezpieczenie osób, obiektów i urządzeń;

2) rozpoznaje i analizuje potencjalne zagrożenia;

3) zapobiega powstawaniu zagrożeń;

4) koordynuje realizację działań ochronnych;

5) wykonuje bezpośrednią ochronę;

6) zabezpiecza obiekty i urządzenia;

7) doskonali metody pracy.

 Fakt katastrofa smoleńska dowodzi, że BOR nie wywiązało się z powierzonych mu  zadań.

 Żenująca była dyskusja w Sejmie, a w szczególności dialog pomiędzy posłem  a ministrem. Jednakże sprzeciw budzi stanowisko Premiera naszego Rządu, który powinien zacząć wszelkie komentarze od przyznania faktu że to On jako  Szef Rządu i przełożony Ministra Spraw Wewnętrznych, a także Ministra Obrony Narodowej ponosi odpowiedzialność polityczną za tragedię, jaka tak boleśnie dotknęła Naród.

 Prezydentowi R.P. nie zapewniono bezpieczeństwa, za ten fakt w pierwszej kolejności odpowiedzialność ponosi Rząd. a nie PiS. czy jak się nawet imputuje- prezes tej partii. 

Jednocześnie oświadczam, że nigdy nie rzucałbym w stronę naszego Premiera nikczemnych inwektyw, które niestety miały miejsce w naszym parlamencie, co dowodzi o niedojrzałości nie tylko emocjonalnej, ale i psychicznej niektórych posłów. Premier popełniał błędy za co odpowie swoją dymisją po najbliższych wyborach, ale nigdy celowo nie działał na szkodę Państwa.

Komentarze (0)
Nasciturus dziedziczy
 Oceń wpis
   

Notatka z dyżuru pomocy prawnej

W marcu 2010 roku zmarł bezpotomnie  mój wujek. W dacie śmierci wujek był wdowcem, nie miał dzieci, a tylko troje rodzeństwa, w tym moją mamę.  Moja mama zmarła w 2008 roku, Nie chciałam spadku po wujku, więc  w  kwietniu 2010 roku złożyłam u notariusza oświadczenie o odrzuceniu spadku. Zgodnie z naszym rodzinnym uzgodnieniem scheda ma być przydzielona siostrze mojej śp mamy, czyli mojej cioci. Na rozprawie w sprawie spadku po wujku sędzia zapytał ciocię, czy ja mam dzieci, mój syn urodził się  maju 2010 roku,  sędzia powiedział, że w moje miejsce spadek dziedziczy mój syn. Jest to dla mnie niezrozumiałe, ponieważ nie chcę spadku ani dla mnie ani dla mojego syna.

Spadkobierca który nie chce schedy  może w terminie 6 miesięcy od  dnia,  w który dowiedział się o tytule swojego powołania spadek odrzucić ( art. 1015 par. 1 kodeksu cywilnego), oświadczenie w tym przedmiocie powinno być złożone w formie aktu notarialnego albo przed sądem.

Spadkobierczyni złożyła w ustawowym terminie oświadczenie woli w przedmiocie spadku  Spadkobierca, który spadek odrzucił, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku ( art. 1020 k.c.). Zatem  zachodzi fikcja prawna że nie dożyła ona otwarcia spadku, a więc  nie może być spadkobiercą (art. 927 par.1 k.c.).

Inaczej jest jednak z dzieckiem spadkobierczyni.  Spadkodawca zmarł w marcu 2010 roku, natomiast dziecko urodziło się w w maju tego roku. Nie ulega więc wątpliwości fakt, że syn spadkobierczyni został poczęty przed śmiercią spadkodawcy. Przepis art. 927 par. 2 k.c. stanowi, że dziecko poczęte w chwili otwarcia spadku może być spadkobiercą jeżeli urodzi się żywe. Zatem syn spadkobierczyni może być spadkobiercą . Jest to zasada pochodząca jeszcze z prawa rzymskiego nasciturus pro iam nato habetur . – dziecko poczęte, ale jeszcze nie narodzone uważa się za już narodzone.

Rzecz jasna - sąd wyrazi zgodę aby dziecko zostało na pozbawienie spadku tylko wówczas gdy nie będzie to sprzeczne z jego interesem.

Siostrzenica spadkodawcy  nie chce jednak aby jej syn był spadkobiercą po wujecznym dziadku. Realizacja tego zamiaru może nastąpić jedynie poprzez wniosek do sądu rodzinnego o wyrażenie zgody na złożenie przez matkę oświadczenia o odrzuceniu spadku w imieniu syna ( art. 101 par.3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Stwierdzenie praw do spadku po zmarłym wujku spadkobierczyn,  z wyłączeniem jej syna, może nastąpić dopiero po przdłożeniu prawomocnego postanowienia sądu opiekuńczego.

Komentarze (0)
Upadek na śliskim chodniku-odszkodowania-10 zaleceń
 Oceń wpis
   

 Za zabezpieczenie chodnika przed gołoledzią odpowiadają solidarnie: właściciel nieruchomości przyległej  ( art. 6 ust.1 pkt. 4 ustawy z dnia 13.09.1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach( t.j. Dz.U. 2005 r. nr 236, poz. 2008 ) oraz zarządca drogi, którym jest zazwyczaj gmina ( ustawa z dnia 21.03,1985 r. o drogach publicznych( t.j. Dz.U. 2007 r. nr 19, poz. 115).

Jakie czynności powinien wykonać poszkodowany aby uzyskać odszkodowanie z tytułu  doznanych w wyniku upadku na śliski chodniku obrażeń.

  1. Wezwać Pogotowie Ratunkowe, poprosić o nazwiska osób udzielających pomocy, zwrócić im uwagę na stan chodnika.
  2. Jeżeli wezwanie Pogotowia nie jest konieczne – udać się do lekarza w przychodni, w wywiadzie podać, że przyczyną był stan chodnika.
  3. Wykonać zdjęcie miejsca wypadku, co nie stanowi problemu, ponieważ wystarczy fotografia wykonana aparatem komórkowym, jeszcze lepiej gdy dokumentację fotograficzną wykonałby profesjonalista. Takowe zdjęcie może wykonać ktoś z rodziny albo z kręgu kolegów, czy znajomych. Jest to bardzo ważny dowód, zdjęcie powinno być wykonane w najkrótszym odstępie czasowym od momentu upadku.
  4. Jeżeli nie ma bezpośrednich świadków upadku poszukać osób, które poświadczą jaki był stan chodnika w czasie zdarzenia. Taki dowód ma również istotne znaczenie w sprawie pozwala bowiem na ustalenie czy roszczenie w ogóle jest słuszne co do zasady.
  5. Zatrzymywać paragony fiskalne wydawane przez aptekę w czasie zakupu leków oraz rachunki za taksówkę,  bilety za przejazd. Zapisywać skrupulatnie daty przejazdów do lekarza oraz użyty środek lokomocji.
  6. Złożyć w urzędzie gminy zapytanie do kogo należy dom przy którym położony jest chodnik, na którym nastąpił wypadek, podając że dane osobowe potrzebne są do dochodzenie odszkodowania.
  7. Złożyć w urzędzie gminy ( w większych miastach  do zarządu dróg miejskich) pismo zawierające żądanie odszkodowania, podając opis wypadku, załączając dowody jak zdjęcia, zaświadczenie lekarskie, wykaz świadków. Żądanie odszkodowania powinno zawierać określenie wysokości zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ( art. 445 par.1 k.c.) , zwrot kosztów leczenia, zwrot utraconych zarobków, zwrot kosztów opieki w okresie choroby ( art. 444 par.1 k.c.). Jeżeli leczenie jest długotrwałe należy podać, że wnosi się o wypłatę zaliczki na poczet odszkodowania, w takich przypadkach zachodzi możliwość dochodzenia renty z tytułu utraconych zarobków, z tytułu zwiększonych potrzeb. abo obu rent jednocześnie ( art. 444 par.2 k.c.).
  8. Po otrzymaniu informacji o osobie właściciela nieruchomości analogiczne roszczenia wysłać do posiadacza posesji.
  9. Jeżeli gmina oraz  właściciel nieruchomości posiadają umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej żądanie odszkodowania skierować także przeciwko zakładowi ubezpieczeń na podstawie art. 822 par. 4 kodeksu cywilnego.
  10. Jeżeli sprawa nie zostanie załatwiona w drodze ugody skierować pozew do sądu za pośrednictwem prawnika specjalizującego się w odszkodowaniach.
Komentarze (1)
Jak uniknąć pułapek prawnych III - wieloletnie umowy o pracę
 Oceń wpis
   

 

Wypowiedzenie umowy zawartej na czas określony nie wymaga uzasadnienia, takowe dotyczy jedynie umowy nie zawierającej terminu ekspiracji czyli umowy na czas nie określony ( art. 30 § 4 k.p.). Rozwiązanie umowy terminowej nie wymaga uzasadnienia. 

Z drugiej strony umowa na czas określony powinna dawać pracownikowi poczucie satbilności stosunku pracy przez odstęp czasowy oznaczony na konkraktcie.

 Umowa na czas określony jest stabilna tylko wówczas gdy okres jej trwania nie przekracza 6 miesięcy, czyli rozwiązanie kontraktu w tym okresie za wypowiedzeniem nie jest możliwe.  Zakaz ten łatwo ominąć ustalając czas trwania umowy powyżej 6 miesięcy, wówczas    strony mogą przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem ( art. 33 k.p.).

Aby ograniczyć swobodę pracodawców w podejmowaniu czynności zatrudniania pracowników na czas określony ustawodawca wprowadził zasadę, że  trzecia z kolei umowa zawarta na czas określony jest równoznaczna w skutkach prawnych z zawarciem umowy na czas nieokreślony ( art. 251 § 1 k.p.).

Kodeks pracy nie zawiera przepisu określającego dopuszczalny okres umowy. Skoro tak to wielu pracodawców  zmusza kandydata do pracy do podpisania umowy na czas nawet na 10 lat, ale z zastrzeżeniem dwutygodniowego wypowiedzenia. Sytuacja prawna pracodawcy jest w takiej sytuacji bardzo dla niego wygodna, ponieważ  każdego dnia może on umowę o pracę wypowiedzieć nie podając żadnej przyczyny swojej decyzji.

Pracownik powinien zaskarżyć wypowiedzenie  i ma realne szanse na wygranie procesu. Czynność pracodawcy może być kwalifikowana przez sąd jako obejście przepisów prawa pracy, ich społeczno-gospodarczego przeznaczenia lub zasad  współżycia społecznego i na podstawie art. 58 § 1  i § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. uznana za nieważną w części dotyczącej zawarcia umowy na czas określony ( S.N. wyrok 7.09.2005 r. II PK 294.2004).

Przepis art. 33 k.p. nie może stanowić podstawy do przyznania pracodawcy nieskrępowanej możliwości rozwiązania stosunku pracy ( S.N. wyrok z dnia 25 lutego 2009 r.II PK 186/2008).

Zawarcie wieloletniej umowy o pracę na czas określony z klauzulą wcześniejszego jej rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem jest możliwe  tylko wówczas gdy wynika to z przepisów prawa pracy albo z charakteru umowy dotyczącej wykonywania zadań w określonym czasie, albo gdy z innych przyczyn  nie narusza to usprawiedliwionego i zgodnego interesu obu stron stosunku pracy ( S.N. wyrok z dnia 25 października 2007 r. II PK 49/2007).  Taką umową byłaby np.umowa o pracę z aplikantem radcowskim  na czas  trwania aplikacji radcowskiej, po zakończeniu aplikacji i zdaniu przez pracownika egzaminu radcowskiego dalsze zatrudnienie na dotychczasowym stanowisku nie byłoby możliwe.

Ważną sprawą jest przestrzeganie określonego ustawą terminu do złożenia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę, który wynosi 7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę ( art. 264 § 1 k.p.). Opóźnienie  przekreśla szansę na wygranie sprawy, sądy są w tym zakresie bardzo rygorystyczne i  rzadko dochodzi do przywrócenia uchybionego terminu.

Komentarze (0)
Przepis na cały rok
 Oceń wpis
   

 W prezencie Noworocznym ten urokliwy wiersz Catherine Elisabeth Goethe, matki wielkiego poety przesyłam Państwu, bo to idealny przepis na najbliższe dni.

Wszystkiego dobrego!

 

Wziąć dwanaście miesięcy, Obmyć je dobrze do czysta,
Z goryczy, chciwości, pedanterii i lęku,
I podzielić każdy miesiąc na 30 lub 31 części,

Tak, żeby zapasu starczyło akuratnie na rok,
Każdy dzionek przyrządza się oddzielnie,
Biorąc po jednej części pracy, I dwie części wesołości i humoru,
Dodać do tego trzy kopiaste łyżki optymizmu, Łyżeczkę tolerancji,
Ziarnko ironii, I szczyptę taktu,
Następnie masę polewa się obficie miłością,
Gotowe danie ozdobić bukiecikami małych uprzejmości,,
I podawać je codziennie z pogodą ducha,
I porządną filiżanką ożywcze
j 

Komentarze (0)
Jak uniknąć pułapek prawnych II odszkodowanie z VAT
 Oceń wpis
   

 

 

Odszkodowanie na kosztorys i podatek VAT

 

W praktyce zakładów ubezpieczeń utrwalił się pogląd, że odszkodowanie z  ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej należne poszkodowanemu  na podstawie ustawy ubezpieczeniach dnia 22.05.2003 r.   o ubezpieczeniach obowiązkowych (..) obejmuje podatek VAT dopiero wówczas, gdy poszkodowany przedłoży fakturę za naprawę pojazdu oraz gdy wykaże, że nie posiadał możliwości odliczenia podatku VAT od podatku należnego i to nawet w przypadkach gdy roszczenie zgłasza osoba nie będąca podmiotem gospodarczym albo takowy podmiot, gdy pojazd nie był objęty ewidencją środków trwałych.

 Powyższa praktyka jest błędna. Zgodnie z treścią art. 363 par.1 k.c. naprawienie szkody polega na przywróceniu stanu poprzedniego, chyba że poszkodowany wybierze odszkodowanie, czyli zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Bez znaczenia jest okoliczność, czy poszkodowany decydując się na formę restytucji naturalnej podejmie naprawę pojazdu, żądanie ubezpieczyciela o przedłożenie faktury nie posiada prawnej podstawy. Ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie na podstawie kosztorysu obejmującego także podatek VAT. 

Wątpliwości zostały rozstrzygnięte  uchwałą 7  Sędziów  S.N.dnia 17.05.2007 r. syg, III CZP 150/2006 o następującej treści:

„Odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę powstałą w związku z ruchem tego pojazdu, ustalone według cen części zamiennych i usług, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług (VAT) w zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku naliczonego.”(..),

Natomiast w uzasadnieniu uchwały podano:

„Fakt naprawienia rzeczy (samochodu) nie ma też znaczenia dla określenia wysokości przysługującego poszkodowanemu odszkodowania ubezpieczeniowego, ponieważ wysokość ta powinna odpowiadać kosztom wyrównania uszczerbku, jaki pojawił się w majątku poszkodowanego po powstaniu wypadku komunikacyjnego, a więc - kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku.”

W procesie o zapłatę niezasadnie potrąconego podatku VAT poszkodowany ma realne szanse na wygranie.

 

 

Komentarze (1)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze wpisy
2012-02-13 18:45 Koniec z podwójną składką
2012-02-06 07:54 Długi spadku-efekt domina
2012-01-29 06:26 Co oznacza żółte światło?
2011-12-19 09:09 Wolne za święta
2011-12-10 09:53 Do kiedy zaległy urlop?
Najnowsze komentarze
2011-10-06 04:52
fortuna:
PJN za uproszczeniem podatków
Janusz Palikot ma na pierwszym planie walkę o usunięcie lekcji religii ze szkół i o pozwolenie[...]
2011-10-05 06:29
angling:
PJN za uproszczeniem podatków
Deklaracja to jedno :) Nie można ot tak uprościć podatków. Już lepiej Palikot by to zrobił,[...]
2011-09-22 09:06
Kredyt-bez-BIK-u:
Najem bez umowy
Czyli faktycznie prawie nie ma możliwości "wywalić" kogoś z psem.
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie