Zmargelizowany Szopen
 Oceń wpis
   

 XVI Międzynarodowy Konkurs Szopenowski,  jedna z najbardziej znanych na świecie imprez muzycznych odbył się w Warszawie w dniach od d 30 września do 23 października b.r. został zakończony. Pierwszą nagrodę zdobyła pianistka z Rosji, chociaż publiczność większymi brawami nagrodziła Austriaka Ingolta Wundera. Najlepszego z Polaków uhonorowano jedynie wyróźnieniem

Laureaci konkursu mają dostęp do najbardziej ekskluzywnych scen koncertowych świata.

Wręczenie nagród nastąpiło w obecności członków najwyższych władz państwowych R.P poczynając od Ministra Kultury, Marszałka Sejmu aż do Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Uroczystość transmitowano na żywo w TV Kultura, w tym czasie na TVP1 podano "Ojca Mateusza". oraz program Elżbiety Jaworowicz, zaś  w TVP2 dr House.

Władze TVP uznały, że XVI MKS jest dla koneserów i taką funkcję ma TV Kultura, o prywatnych mediach typu TVN nie warto wspominać, bo są one nastawione na zysk a nie na krzewienie kultury.

Zastanawiam się nad przyczyna takiego skandalu. Komu zależy na margenalizacji twórczości Fryderyka Szopena? Kto tkwi w błędnym założeniu, że przeciętny Polak nie podda się wrażeniu jakie wywierało mistrzowskie wykonanie mazurków lub nokturnów przez Ingolta Wundera Przecież fortepian po prostu śpiewał pod jego palcami. Komu zależało na tym, aby uroczystość wręczenia nagród nie stała się wydarzeniem ogólnonarodowym.

Czy rządcy TVP zapomnieli o służebnej roli telewizji państwowej?

Ktoś powinien odpowiedzieć za ten skandal, za margenalizację Szopena - naszego wspaniałego rodaku, który przysparza naszemu Narodowi licznych powodów do dumy i chwały. 

Komentarze (16)
Spirala nienawiści
 Oceń wpis
   

 Nienawiść do PiS sięgnęła zenitu. Sytuacja jest groźna i grozi nam fala przemocy, która  zaleje nasz kraj. Baliśmy się Al-Kaidy, a tu mamy polskich terrorystów, którzy mordują w imię jakiejś idei ludzi zupełnóie przypadkowych i nie tych o które zbrodniarzowi bezpośrednio chodziło.

W ubiegłym roku w czasie rekreacyjnej imprezy, ośmieliłem się powiedzieć, że zagłosuję na Kaczyńskiego, uczyniłem to specjalnie, aby wywołać dyskusję, zostałem za to zlinczowany, co prawda słownie. Znajdowałem się w środowisku przedstawicieli tzw. wolnych zawodów, polemiści nie byli skłonni do rękoczynów, I tylko dlatego zagłosowałem na Kaczyńskiego, brzydzę się nienawiścią. Nienawiść do PiS jest widoczna na codzień, to już swojego rodzaju patalogia,

Społeczeństwo było i jest systematycznie podjudzane przeciwko PiS. Polemiści przekraczali nie tylko granice kultury, ale także granice prawa, Wystarczyło włączyć TVN - Szkło Kontaktowe albo Superstację i posłuchać wypowiedzi telefonicznych różnych osób w wieku emerytalnym. Wystarczyło usłyszeć p.Niesiełowskiego, który nawet nie ściera piany z ust, kiedy mówi o PiS. Nienawiść do PiS wkracza jeszcze dalej, osoba należąca do mojej rodziny na słowo PiS reaguje wybuchem nie dających się powstrzymać wulgarnych epitetów.

Dzisiaj słyszałem w PRI wypowiedź, pewnego politologa,  że to Kaczyński spowodował atmosferę, w której narodziła się nienawiść. Po prostu ręce opadają.

Morderca zaplanował zbrodnię z premedytacją, dokładnie przeanalizował wszystkie szczegóły, było mu wszystko jedno kogo zabije, wystarczył urzędnik z Biura Poselskiego PiS. 

Nawet gdyby zgodzić się z opinią że wystąpienia Kaczyńskiego są agresywne, to brak jest jakiejkolwiej przyczyny do usprawiedliwienia mordu. Jeżeli tak to mordercy, którzy zakończyli swój nędzny żywot na szubiennicy powinni być rehabilitowani, albowiem z reguły każdy z nich miał trudne dzieciństwo, trudną młodośc albo nie miał pracy, względnie był upokarzany przez ofiarę swojej zbrodni. Podobnie zgwałcone kobiety powinny przeprosić gwałcicieli za to że zostały tak haniebnie upokorzone, bo przecież prowokowały do tego czynu.

W dniu wczorajszym daremnie usiłowałem przekonać matkę, że przyczyną uszczerbku na zdrowiu jej syna jest pobicie przez jego kolegę ze szkoły- bandziora i zwyrodnialca. Zdaniem tej pani odpowiedzialność za pobicie ponosi wyłącznie szkoła, a konkretnie nauczyciel który pełnił dyżur na przerwie, który nie zapobiegł zdarzeniu.

Brak jakiegokolwiek uzasadnienia do tej ohydnej zbrodni, jaką dokonał dziś w Łodzi jakiś pschychopata i wszelkie próby  upatrujące politykę PiS jako jej przyczynę są nieuprawnione.

I na zakończenie fragmenty 

 piosenki  z repertuaru Lady Pank

 Niech no kto wychyli łeb 

Trzeba opluć, zgnoić, zgnieść 

Taki nasz powszedni chleb 
Obsobaczyć go i cześć 

W siódmym niebie nienawiści 
zmiłowania ani gram 
W siódmym niebie nienawiści 
lepiej niż na haju nam 
Nic tam nie jest wybaczone 
Byle drobiazg, byle grzech... 
Wszystkie chwyty dozwolone, 
by przywalić komuś, eh ! 

Komentarze (4)
Gdy ginie osoba najbliższa
 Oceń wpis
   

 W katastrofie samochodowej która  miała miejsce dnia 12.10.b.r. w Nowym Mieście n/Pilicą zginął kierowca Busa i 17-cioro pasażerów. Wszyscy pasażerowie pochodzili z gminy  Drzewica i jechali do pracy w sadzie, dorywcze zarobki były wyłącznym źródłem utrzymania tych biednych ludzi. Poszkodowani posiadali rejestrację w Urzędzie Pracy jako bezrobotni bez prawa do zasiłku. Urząd Gminy wypłacił na rzecz każdej rodziny zapomogę w kwocie 2.500 zł.  Pogrzeb ofiar wypadku nastąpił na koszt Skarbu Państwa. Trwa akcja charytatywna, do której przyłączyłem się osobiście przekazując na ustanowione przez Gmine Drzewica konto pomocowe datek pieniężny.

Kto powinien wypłacić  odszkodowanie  rodzinom ofiar wypadku i w jakim zakresie?

Pierwszą instytucją obowiązaną do zapłaty odszkodowania jest zakład ubezpieczeń z którym właściciel Busa zawarł umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Wszelka pomoc udzielona poszkodowanym przez inne osoby ma dobrowolny charakter i w zasadzie pozostaje bez wpływu na wysokość odszkodowania płatnego z ubezpieczenia, chyba że wyrównuje ona określoną stratę.

Tak więc poszkodowani nie są uprawnieni do odszkodowania z tytułu kosztów pogrzebu, w części w jakiej takowe poniósł fiskus, natomiast mogą żądać zwrotu pozostałych wydatków wydatków tego tytułu np. za nagrobek ( art. 446 par.1 k.c.).  Zasiłek pogrzebowy wypłacony przez ZUS nie podlega zaliczeniu na poczet tego odszkodowania ( S.N. CZP 140/08).

łoRenta. Świadczenie przysługuje osobie względem której na zmarłym ciążył ustawowy obowiązek alimentacyjny, a także tym bliskim, które zmarły utrzymywał dobrowolnie, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Do obowiązku poszkodowanego należy wykazanie jakie były możliwości zarobkowe i materialne zmarłego ( art.446 par.2 k.c,). Nawet w sytuacji gdy podstawą utrzymania były zarobki przy pracach w sadzie i to w sezonie, to takowe dochody mogą być uznane za podstawę wymiaru renty dla pozostałych przy życiu członków rodziny  tragicznie zmarłego pasażera Busa.

Odszkodowanie.  Świadczenie przysługuje z tytułu znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej najbliższego członka rodziny zmarłego przez co należy rozumieć nie tylko  gorszą sytuację materialną, ale także niektóre  okoliczności z  życia prywatnego np. obowiązek wychowania dzieci bez udziału osoby najbliższej ( art. 446 par.3 k.c.).

Zadośćuczynienie. Niezależnie od powyższego odszkodowania poszkodowany może dochodzić zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ( art. 446 par.4 k.c.). Wysokość tego świadczenia zależeć będzie od wielu okoliczności np. stopień cierpienia psychicznego, uczucie osamotnienia, bezsilności wobec  trudności życiowych, stopień zażyłości i wspólności psychicznej jakie zachodził pomiędzy zmarłym a osobą najbliższą. Każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie. 

Komentarze (0)
Bieda także polskie ma imię
 Oceń wpis
   

 Podróźowanie w warunkach urągających podstawowym zasadom bezpieczeństwa, jest na Kubie niczym  nadwyczajnym. Oni nie mają komunikacji międzymiastowej, jedynym sposobem przemieszczania się po wyspie dla przeciętnego obywatela tej socjalistycznej Republiki przyżywającej 51 rok Rewolucji jest podróżowanie autostopem po pozostawionej przez kapitalistów autostradzie przecinającej całą wyspę wzdłóż.

Z okien klimatyzowanego turystycznego autokaru można widzieć - oprócz sporadycznie pojawiających się autobusów z epoki wczesnej PRL, samochody ciężarowe z ludźmi siedzącymi na drewnianej pace oraz metalowe wywrotki, gdzie ludzie oczywiście nie siedzą, a stoją na gorącym metalu i trzymając się siebie wzajemnie jakoś to wytrzymują.

Ten wstrząsający widok, to dla tubylców normalność, oni przyzwyczaili się do jarzma narzuconego przez reżim Castro i twierdzą że są szczęśliwi.

Toteż z podróż na Kubę wzbudzą głęboką refleksję i poczucie solidarności z tym dzielnym Narodem. 

Myślałem że tak wielka bieda nie występuje w moim kraju, toteż odpowiednio złośliwie skomentowałem wypowiedź pewnej Niemki, która w czasie dyskusji w kuluarach Kongresu z ubolewaniem opowiadała o Polakach którzy w Niemczech pracują za grosze i śpią pod mostem. Powiedziałem tej pani że w każdym kraju żyją kloszardzi i menele i tym jest zupełnie wszystko jedno gdzie śpią.

Niestety tragedia w powiecie grójeckim uświadomiła mi że realia kubańskie nie odbiegają od naszej polskiej rzeczywistości. Śp Mirek -właściciel i kierowca grata używanego do przewozu ludzi raczej nie z chęci zysku, a z poczucia solidarności z biedą zabrał tak wielu pasażerów. Wszystkich znał, oni liczyli na zarobek 80 zł dniówka i pewnie coś tam Mirkowi odpalali. Wszyscy bezrobotni, ale to zwykli ludzie, żadni menele. Pragnę wczuć się w psychikę tych ludzi i rozpatrywać problem w kategoriach obyczajowych, a nie prawnych. Status materialny wspomnianego śp Mirka nie odbiegał chyba od rażąco od sytuacji jego znajomych, których przewoził.  

A przecież nie tak dawno jeździłem z kolegami służbowym Zukiem albo Nysą, a tam były jedynie boczne ławeczki, żadnych pasów.

Myślę że owe wehikuły nadal krążą po naszym kraju.

I nie pomogą policyjne kontrole i huczne akcje prewencyjne. 

Musimy sobie uświadomić, że bieda ma także polskie imię.

 

 

Komentarze (0)
Nakaz wjazdu na żółtych światłach
 Oceń wpis
   

Według praktyki Policji wjazd na skrzyżowanie na światłach żółtych uzasadnia karę dla kierowcy na podstawie  art.92 par.1. 

Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. nr 170, poz. 1393 ) stanowi w § 92 ust.1 pkt.2,  że  sygnał żółty oznacza  zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony. A więc kierowca który widzi  światła żółte powinien spodziewać się że za moment zapalą się światła czerwone co łączy się z zakazem wjazdu, czyli powinien przyhamować i zatrzymać się przed światłami.

Ustawa zawiera jednak wyjątek od tej zasady wzmianka o treści „chyba że w chwili zapalenia się sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że pojazd nie może być zatrzymany bez gwałtownego hamowania”. Według praktyki Policji wyjątek o którym mowa nie ma praktycznego zastosowania, ponieważ kierowca zbliżając się do sygnalizatora, na którym paliły się światła zielone powinien liczyć się z tym, że w każdej chwili mogą  zapalić się światła żółte. Można więc sobie zadać pytanie do jakiego celu służą światła żółte, skoro – zdaniem Policji – wjazd na skrzyżowanie na światłach żółtych objęty jest takim samym zakazem, jak światła czerwone?

Odpowiedź na to pytanie dał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14.czerwca 2002 sygn. II KKN 276/2000 ) Lex Polonica nr 393774) wskazał, że żółte światła nie mogą stanowić bezwzględnego zakazu wjazdu na skrzyżowanie.

Zdaniem Sądu zapalenie się sygnału żółtego wymaga od kierowcy szybkiej decyzji, uwzględniającej prędkość pojazdu i jego odległość od skrzyżowania. W sytuacji    gdy jest  oczywiste, że zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem nie jest  fizycznie możliwe – zakaz wjazdu nie obowiązuje. Gwałtowne hamowanie byłoby bowiem sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa i prowadziłoby  do zatrzymania pojazdu w obrębie środka skrzyżowania, a więc do sytuacji zagrażającej bezpieczeństwu ruchu pojazdów z kierunku poprzecznego. W sytuacji rozpatrywanej przez Sąd kierowca zbliżał się do skrzyżowania z prędkością 50 km/h, a zielone światło zmieniło się na żółte w chwili, kiedy znajdował się 1-1,5 m od przejścia dla pieszych, nie miał więc żadnej szansy na łagodne hamowanie, okoliczność  że tenże kierowca zjechał ze skrzyżowania na światłach czerwonych nie przesądza o jego odpowiedzialności z art. 92 § 1 kodeksu wykroczeń.

Tak więc wykroczeniem jest gwałtowne hamowanie, a nie zjazd ze skrzyżowaniem z zachowaniem dotychczasowej bezpiecznej szybkości.

Wniosek z opisanego przykładu-Policja nie zawsze ma rację, czasami warto odmówić przyjęcia mandatu karnego. 

Komentarze (0)
najem pojazdu zastępczego
 Oceń wpis
   

Roszczenie o odszkodowanie z tytułu najmu pojazdu na okres naprawy uszkodzonego  z reguły nie jest uwzględniane w całości lub w części przez zakłady ubezpieczeń i dopiero proces sądowy jest jedynym sposobem na zmuszenie ubezpieczyciela sprawcy do zaspokojenia pretensji poszkodowanego.

Na marginesie chciałbym dodać, że na licznych forach internetowych umowę najmu ( art. 659 i nast. k.c. ) określa się jako umowę wynajmu. Kodeks cywilny nie zawiera takiego określenia. Podobny błąd popełniany jest poprzez używanie określenia "umowa kupna - sprzedaży", zamiast umowy sprzedaży ( art. 535 i nast.k.c.).

Naprawienie szkody wyrządzonej przez sprawcę samochodowej kolizji obejmuje nie tylko koszty przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, ale także – między innymi-  stratę poniesioną przez poszkodowanego na wynajęcie pojazdu zastępczego.  Strata ta obejmuje wydatki poniesione przez poszkodowanego w okresie naprawy pojazdu, które podlegają wyrównaniu przez zakłady ubezpieczeń, na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody.

W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że wynajęcie pojazdu zastępczego jest nie tylko uprawnieniem, ale i obowiązkiem poszkodowanego. W wyroku z dnia 18.03.2003 r. sygn. IV CKN 1916/00  Sąd Najwyższy wyraził pogląd że rezygnacja z wynajęcia pojazdu zastępczego i zawieszenie prowadzonej działalności można by oceniać jako zachowanie się poszkodowanego prowadzące do powiększenia rozmiaru szkody. Nie sposób bowiem wykluczyć, że dochody utracone w wyniku zawieszenia działalności gospodarczej przewyższyłyby koszty wynajęcia pojazdu zastępczego. Okoliczność, że koszty wynajęcia pojazdu zastępczego przekroczyły cenę nowego samochodu nie może automatycznie przesądzać o istnieniu przyczynienia się poszkodowanego do zwiększenia wysokości szkody.

Zakłady ubezpieczeń z  reguły odmawiają wypłaty odszkodowania za najem pojazdu zastępczego w przypadkach gdy osoba poszkodowana nie prowadzi działalności gospodarczej. Takowa praktyka wywołała protest Rzecznika Ubezpieczonych.  Na swojej stronie internetowej ( www.rzu.gov.pl)  

Rzecznik  wskazał na wiele wyroków potwierdzających jego stanowisko, np.   wyrok z dnia 17.08.2007 r.  sygn. I C 1049/07, w którym  Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia podał, że powód nie musi wykazywać, że pojazd jest mu potrzebny w życiu codziennym. Skoro auto zostało nabyte, to w tym celu, aby z niego korzystać,  zakład ubezpieczeń powinien zwrócić poszkodowanemu koszty wynajęcia pojazdu zastępczego.

Odszkodowanie obejmuje np.  koszty dojazdu do pracy ( wyrok S.R. w Gorzowie Wlkp. 4.02.2009 r. I C 439/08, albo przejazdy pojazdem zastępczym i taksówkami lektorki języków obcych wykonującej swoją pracę w różnych placówkach na terenie miasta ( wyrok S.R. w Toruniu z dnia 13.10.2009 r. I C 1368/08).

Stosownie do treści art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu obciąża osobę, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Poszkodowany powinien więc posiadać dowody na okoliczność poniesionych wydatków na wynajęcie pojazdu zastępczego i niezwłocznie przekazać stosowne dokumenty zakładowi ubezpieczeń.

Roszczenie nie powinno być nadmierne, stosownie do treści art. 354 par. 2 k.c. oraz art. 826 k.c. poszkodowany powinien dążyć do minimalizacji tych kosztów ( vide uzasadnienie wyroku S.N. z dnia 26.11.2002 r. sygn. V CKN 1397/03). Tak więc poszkodowany nie powinien korzystać z wypożyczalni typu "rent -car" działających w portach lotniczych, a poszukąc tańszych wypożyczalni  funkcjonujących w danej miejscowości ( S.O. 5.11.2009 r. XXIII Ga 550/09). Jeżeli poszkodowany nie skorzystał z możliwości naprawy pojazdu w warsztacie proponowanym przez ubezpieczyciela, to nie może on żądać zwrotu kosztów najmu pojazdu ponad okres potrzebny do naprawy  (S.N. 26.11.2002 r. sygn. V CKN 1397/00).  Czas najmu może obejmować jedynie okres konieczny i niezbędny do naprawy pojazdu  i nie musi się pokrywać z faktycznym okresem naprawy  ( S.N. 11.05.2004 r. II CK 494/03 , S.O. w Gliwicach 18.04.2008 X Ga 61/08) 

 

Komentarze (0)
Kiedy spadek należy się dziadkowi?
 Oceń wpis
   

Krąg osób uprawnionych do dziedziczenia został poszerzony, natomiast uprawnienia gmin i fiskusa do spadku nieco ograniczono. Jeżeli spadkodawca nie miał żony, ani dzieci oraz rodzeństwa spadek dziedziczą dziadkowie, względnie ich zstępni.

Oto przykład  z dyżuru społecznej pomocy prawnej/ 

Kilka miesięcy temu zmarł mój stryj.  Rodzice stryja zmarli wkrótce po jego urodzeniu. Stryj był wychowywany przez dziadka. Stryj nie miał żony, ani dzieci. Stryj nie pozostawił testamentu. Moi rodzice zaopiekowali się ojcem stryja, czyli moim stryjecznym dziadkiem. Byliśmy u prawnika, który powiedział, że dziadek nie dziedziczy po wnuku, a spadek – czyli dom z działką 900 m. kw. należy się gminie. Naszym zdaniem  byłaby to wielka niesprawiedliwość gdyby spadek został przydzielony gminie, zamiast krewnym. Pytanie złożył pan Janusz.

 

Powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu ( art. 926 par.1 k.c.).  Krąg uprawnionych do spadku na podstawie ustawy – tzw. spadkobierców ustawowych jest ściśle określony kodeksem i wszelkie próby jego poszerzenia są niedopuszczalne.

W pierwszej kolejności powołane   z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy  oraz jego małżonek ( art.  931 par. 1 k.c.). Jeżeli dziecko spadkowcy nie dożyło otwarcia spadku , udział spadkowy, który  by mu przypadał , przypada  jego dzieciom  w częściach równych, zasada ta stosuje się do dalszych zstępnych, a więc do wnuków spadkodawcy ( art. 931 par. 2 k.c.).

W  braku zstępnych  spadkodawcy powołani są do spadku  jego małżonek , rodzice  i rodzeństwo.  Jeżeli którekolwiek z rodzeństwa nie dożyło otwarcia spadku  pozostawiając zstępnych, udział spadkowy, który mu przypadał  przypada jego zstępnym, a więc  siostrzeńcom albo bratankom spadkowcy ( art. 934 k.c.). Do kręgu spadkodawców ustawowych nie zaliczano dziadków spadkobiercy. Mogą oni - co najwyżej -  żądać od spadkobiercy  środków utrzymania w stosunku do swoich potrzeb i do wartości jego udziału spadkowego, jeżeli znajdowali się w niedostatku i nie mogli otrzymać należnych im środków utrzymania od  osób na których ciążył wobec nich ustawowy obowiązek alimentów od osób do tego zobowiązanych..

Od dnia 28.06.2009 także dalszych krewnych czyli dziadków spadkodawcy  zaliczono  do spadkobierców ustawowych ( ustawa z dnia 2.04.2009 r. Dz.U. nr 79, poz. 662). Stosownie do treści art. 934 par.1 k.c ( w nowym brzmieniu), w  braku zstępnych, małżonka, rodziców, rodzeństwa i zstępnych rodzeństwa spadkodawcy cały spadek przypada dziadkom spadkodawcy; dziedziczą oni w częściach równych.

Jeżeli stryj   pana Janusza zmarł po dniu 28.06.2009 r. spadek przypada  w całości jego dziadkowi.

Myślę, że prawnik, który udzielił panu Januszowi porady nie doczytał zmiany kodeksu cywilnego, która obowiązuje od dnia 28.06.2009 r.  Dziadekpana Janusza powinien wystąpić do sądu o stwierdzenie praw do spadku i na tej podstawie wpisać swoje prawa do księgi wieczystej nieruchomosci.

 

 

Komentarze (0)
Kupił skradzione auto
 Oceń wpis
   

 Nabywca samochodu kupionego na giełdzie albo w komisie powinien zachować szczególną ostrożność nie tylko w ocenie stanu technicznego pojazdu, ale także co do strony prawnej. Do tzw. wtórnego obrotu częstokroć dopuszczone są samochody skradzione, umowa sprzedaży z osobą nie będącą właścicielem pojazdu nie daje nabywcy prawa do dysponowania pojazdem. Auto trzeba zwrócić właścicielowi. Oto typowy przykład z dyżuru pomocy prawnej:

W  dniu 8 września 2008 roku  kupiłem w komisie samochodowym samochód Volkswagen Golf posiadający rejestrację warszawską.   Samochód zarejestrowałem i przystąpiłem do jego użytkowania.   W roku 2009 roku do mojego domu przyjechała Policja, funkcjonariusze powiedzieli, że prawdopodobnie pojazd pochodzi z kradzieży.  W toku dochodzenia powołano biegłego z zakresu mechanoskopii, który stwierdził, że numer  VIN o brzmieniu znajdującym się w moim samochodzie pochodzi z innego pojazdu. Okazało się pojazd został skradzionym    w maju 2006 roku w Warszawie, sprawcy nie ustalono, postępowanie umorzono.  Policja   nie ustaliła również sprawcy przerobienia numeru VIN, postępowanie w tej sprawie zostało w 2010 roku umorzone.  Obecnie Wydział  Komunikacji żąda ode mnie zwrotu tablic rejestracyjnych oraz dowodu rejestracyjnego

Z powyższego opisu wynika, że nabywca kupił pojazd od osoby nie bedącej jego właścicielem, o czym ostatecznie dowiedział się dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia Prokuratury o umorzeniu dochodzenia w sprawie przerobienia VIN.  Ponadto ustalono, że poprzedni posiadacz otrzymał odszkodowanie z tytułu  umowy ubezpieczenia auto casco za skradziony samochód, zatem o ustalenie prawa własności może wystąpić ubezpieczyciel  który wstąpił w uprawnienia ubezpieczającego, bo tak stanowiła umowa.

Nabywca ma jednak realne szanse na uzyskanie prawa własności pojazdu. Zgodnie z treścią art. 174 kodeksu cywilnego posiadacz samochodu nie będący jego właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada  rzecz nieprzerwanie  od lat trzech jako posiadacz samoistny, chyba że posiadanie następuje  w złej wierze.  W opisanym przypadku  nabywca władał pojazdem tak jak właściciel, a więc jako posiadacz samoistny i jego dobra wiara   nie była kwestionowana.  Wprawdzie okres tego posiadania trwał krócej niż 3 lata, jednakże  poprzedni właściciel,  t.j. komitent który pojazd do komisu, również nabył pojazd w dobrej wierze, zatem okres posiadania poprzednika należy doliczyć i wówczas spełnione zostaną warunki do stwierdzenia własności przez zasiedzenie t.j. łączny okres dłuższy niż 3 lat ( art. 176 par,1 k.c.). Zatem nabywca może wystąpić do sądu o stwierdzenie własności samochodu przez zasiedzenie.

Jest możliwe, drugie rozwiązanie, ale  z innych podstaw prawnych. Nabywca może odstąpić od umowy sprzedaży i żądać od komisanta zwrotu wpłaconej ceny. Termin wynosi 1 rok i liczy się od dowiedzenia się wadzie prawnej rzeczy sprzedanej ( art. 770 k.c.).  Komisant jako profesjonalista powinien nie dopuścić do sprzedaży pojazdu z przerobionym VIN, a więc czytelnik nie jest bez szans na wygranie  procesu  przeciwko właścicielowi komisu.

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Książeczki mieszkaniowe
 Oceń wpis
   

Książeczki mieszkaniowe były finansowane przez rodziców na rzecz dzieci albo stanowiły  one  prezenty fundowane  dzieciom przez ich dziadków, ciocie czy rodziców chrzestnych. Urodzeni w latach osiemdziesiątych młodzi ludzie występują obecnie do PKO BP o likwidację ufundowanych im książeczek motywując swoje roszczenie  uzyskaniem mieszkania, a w odpowiedzi otrzymują decyzję o przyznaniu świadczenia w wysokości ca 2.000 zł, która  nijak nie odpowiada ich potrzebom i oczekiwaniom fundatorów.

Podstawową przyczyną tak wielkiej krzywdy młodzieży, która wkraczając w dorosłe życie pozbawiona jest pomocy materialnej, na zakup mieszkania, jest hiperinflacja jaka nastąpiła  w latach 1989 – 1994. Rozliczenia pieniężne w naszym kraju następują w oparciu o zasadę nominalizmu. Stąd też dokonana w roku 1990 denominacja złotego przwidywała relację 10.000 starych złotych na 1 PLN, a więc np. kwota  1.000.000 st. zł została przerachowana na 100 nowych zł.

Z dniem 1 stycznia 1990 roku nastąpiła zmiana przepisów kodeksu cywilnego poprzez zezwolenie na odstępstwo od zasady nominalizmu. Art. 358,1 par. 3 k.c. stanowi podstawę do tzw. sądowej waloryzacji roszczenia. Na podstawie cytowanego przepisu setki tysięcy młodych ludzi otrzymały godziwe świadczenie z tytułu zawartej przez ich rodziców umów zaopatrzenie dzieci ( tzw. ubezpieczenia posagowe ). Przełomowe znaczenie miała tu uchwała  7 Sędziów S.N.  z dnia 10 kwietnia 1992 r. III CZP 126/91.

Niestety art. 13 ustawy z dnia 28.07. 1990 r. o zmianie k.c.  ( Dz.U. nr 55, poz. 321 ) stanowi że  358,1 par. 3 k.c.  nie ma zastosowania do kwot zdeponowanych na rachunkach bankowych, czyli także do książeczek mieszkaniowych. Potwierdzil to S.N. w uchwale 7 Sędziów z dnia 29.07. 1993 r. III CZP 58/93.

Ustalenie wysokości tzw. premii gwarancyjnej z tytułu książeczek mieszkaniowych następuje na podstawie przepisów ustawy z dnia 30.11.1995 r. (t.j.: Dz. U. 2003 r. Nr 119 poz.1115 ze zm.). Obliczenia wysokości premii gwarancyjnej według wzoru podanego w załączniku do ustawy wymaga  solidnej wiedzy matematycznej, natomiast wysokość ustalonego świadczenia pozostaje w relacji   śmiesznie niskiej  w stosunku do ceny mieszkań. Kontrola wysokości udzielonej w ten sposób pomocy może nastąpić wyłącznie na podstawie  przepisów cytowanej ustawy, natomiast waloryzacja sądowa świadczenia według przepisów k.c.,  w taki sposób jak polisy posagowe PZU nie jest możliwa.

p.s. obszerne omówienie problemu na moich blogach:

- Książeczki mieszkaniowe iluzoryczna pomoc

- Waloryzacja polis posagowych

Ponadto polecam stronę młodych walczących z marazmem książeczek mieszkaniowych :

www.kmpkobp.pl

 

 

.

 

Komentarze (1)
Z ubezp. OC należy się więcej
 Oceń wpis
   

 Jak wskazuje praktyka - osoby poszkodowane w wyniku wypadków drogowych - nie posiadają dostatecznej wiedzy  przysługujących im uprawnień,  z tytułu samochodowego ubezpieczenia OC. Stosownie do treści art 13 ust.2  ustawy  z dnia 22.03.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (..)  ( Dz, U. nr 124, poz. 1132 ze zm), za posiadacza samochodu odpowiedzialność ponosi zakład ubezpieczeń, z którym właściciel pojazdu zawarł umowę..

Pieszy oraz pasażer pojazdu mogą  dochodzić odszkodowania nie tylko na zasadzie winy, odpowiedzialność ubezpieczyciela może zachodzić także, gdy brak jest podstaw do przypisania kierowcy jakiegokolwiek nieprawidłowości. W tej sytuacji, w miejsce kierowcy wchodzi posiadacz samochodu, a jego odpowiedzialność następuje na podstawie zasady ryzyka  ( art. 436 par.1 k.c.). Ta odpowiedzialność ma miejsce, gdy np. wypadek nastąpił np. na skutek defektu pojazdu, którego nie można było przewidzieć, albo gdy potrącenie przechodnia nastąpiło w wyniku wady nawierzchni drogowej np. plamy oleju. Odpowiedzialność z OC zachodzi również gdy np. pasażer poślizgnie się na śliskim stopniu w trakcie wysiadania z autobusu.  Poszkodowani nie wiedzą o uprawnieniu do odszkodowania z OC, będąc w błędnym przekonaniu, że gdy kierowca winy nie ponosi, to rekompensata za szkodę nie przysługuje.

Podobna sytuacja odnosi się do pieszych, , którzy ulegli wypadkowi, w wyniku potrącenia przez samochód, a  kierowca został uniewinniony  od zarzutu popełnienia przestępstwa drogowego. Takowy werdykt sądu  nie przesądza o  zwolnieniu posiadacza samochodu  od odpowiedzialności cywilnej. Jedynie wyrok skazujący wiąże sąd w postępowaniu cywilnym ( art. 11 k.p.c.). Sąd cywilny może dokonać odmiennych ustaleń niż sąd karny.  Ponadto również i w tym przypadku poszkodowany pieszy może dochodzić odszkodowania na podstawie art., 436 par. 1 k.c..

Dalsza nieświadomość poszkodowanych dotyczy  sytuacji, gdy wypadkowi uległ  członek rodziny właściciela samochodu, np. gdy właścicielem pojazdu  był ojciec, który jechał jako pasażer, a kierowcą był jego syn. Odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia OC przysługuje wówczas pomimo tego, że poszkodowanym był właściciel pojazdu.  W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że poszkodowany może skutecznie dochodzić odszkodowania od zakładu ubezpieczeń, z którym zawarł umowę OC, gdy szkodę na jego osobie wyrządził kierowca któremu powierzył on prowadzenie pojazdu ( uchwała Sądu Najwyższego z dn..19.01.07  III CZP 146/06 ). W takiej sytuacji wyłączenie odpowiedzialności dotyczy wyłącznie szkód rzeczowych -  uszkodzenie pojazdu  ( art. 38 ust.1 pkt.1 ustawy j.w.).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze wpisy
2012-02-13 18:45 Koniec z podwójną składką
2012-02-06 07:54 Długi spadku-efekt domina
2012-01-29 06:26 Co oznacza żółte światło?
2011-12-19 09:09 Wolne za święta
2011-12-10 09:53 Do kiedy zaległy urlop?
Najnowsze komentarze
2011-10-06 04:52
fortuna:
PJN za uproszczeniem podatków
Janusz Palikot ma na pierwszym planie walkę o usunięcie lekcji religii ze szkół i o pozwolenie[...]
2011-10-05 06:29
angling:
PJN za uproszczeniem podatków
Deklaracja to jedno :) Nie można ot tak uprościć podatków. Już lepiej Palikot by to zrobił,[...]
2011-09-22 09:06
Kredyt-bez-BIK-u:
Najem bez umowy
Czyli faktycznie prawie nie ma możliwości "wywalić" kogoś z psem.
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie