Rozmowa nawiązana pomiędzy leżącymi na leżakach wczasowiczami toczyła się ospale. Przyczyną tego było ogólne rozleniwienie. Leżaki stały przy ba
Żelazny temat rozmów polsko-polskich to sytuacja ekonomiczna. Wielokrotnie powtarzany slogan to : jesteśmy w tyle za murzynami.. ech.. i co tu robić…
Aprobata dla tego poglądu został poparta kolejnymi łykami piwska lub ginu z tonikiem.
Ktoś jednak wyraził wątpliwości - ja bym nie przesadzał panowie, pamiętacie może ten zakład obróbki diamentów, gdzie turecki przewodnik z wielką estymą wskazał na mistrza jubilerskiego, który zarabiałby 5 $ za godzinę. A jeśli taki mistrz zarabia 5 dolarów, to ile zarabia taki np. kelner, który przygotowuje nam drinki chyba dużo mniej. I kto tu jest za murzynami?
Dyskusja toczyła się dalej, nikomu się nawet nie chciało chwalić PO i wyzywać PiS, ani omawiać pozycję gospodarczą naszego kraju w stosunku do państw afrykańskich, omawiono kurs dolara do euro i euro do złotego, co warto kupić, a czego nie. Nadeszła pora obiadowa i wszyscy z wolna ruszyli w stronę hotelowej restauracji.



