Klienci b.PZU i obiecane im renty
 Oceń wpis
   

 

W 1989 roku agent PZU namówił mnie do zawarcia umowy renty odroczonej, wpłaciłem jednorazowo 100 tysięcy st. zł i w zamian miałem otrzymać po ukończeniu 65 lat dożywotnią rentę miesięczną. Agent zapewniał mnie że renta stanowić będzie znaczące świadczenie dające mi realną szansę na uzupełnienie emerytury płatnej przez ZUS. Otrzymałem pismo ubezpieczalni w którym przyznają mi świadczenie w kwocie kilkudziesięciu zł, a ja oczekiwałem świadczenia w wysokości przeciętnej współczesnej płacy, ponieważ renta miała być corocznie powiększana o 11,5%.

W naszym prawie obowiązuje zasada nominalizmu, oznacza to że np. kwota 12.000 zł z roku 1987 stanowiła taką samą wartość w roku 1993 r., zaś po denominacji złotego wprowadzonej ustawą z dnia 7 lipca 1994 r. ( Dz.U. Nr 84, poz. 386 )- zaledwie 1,20 nowych zł.

W latach 1989 1990 nasz kraj został dotknięty klęską hiperinflacji, w ciągu kilkunastu miesięcy inflacja osiągnęła 600%. Niestety były PZU nie zabezpieczył posiadanych rezerw przed hiperinflacją lokując je na rachunkach NBP, gdzie oprocentowanie było znacznie niższe niż wysokość wskaźników inflacyjnych.

W 1990 roku wprowadzono do kodeksu cywilnego możliwość odstępstwa od zasady nominalizmu, poprzez ustanowienie nowego przepisu o sądowej waloryzacji roszczenia t.j art. 3581 § 3 k.c. Jeżeli więc wysokość proponowanej przez ubezpieczyciela renty jest rażąco niska i w żadnym stopniu nie spełnia jego oczekiwań poszkodowany klient może skierować do sądu pozew o zmianę umowy i o przyznanie świadczenia w przyzwoite wysokości. Fundamentalną wykładnię cytowanego przepisu zawiera uchwała 7 Sędziów Sądu Najwjyższego z dnia 10.04.1992 r. sygn.III CZP 126/91.

Najczęstszym sposobem waloryzacji rent odroczonych jest obliczenie świadczenia przy użyciu kryterium średniej płacy z daty umowy i z daty wypłaty np. renta wg polisy z 1987 roku wynosi 4.500 zł st.zł, czyli 15% ówczesnej płacy, która wynosiła 29.184 st.zł, co w przełożeniu na średnią płacę netto z pierwszego kwartału 2014 roku dawałoby 15% od 2.866,09 zł , czyli 429,91 zł, następnie ten wynik dzielimy pomiędzy strony umowy obciążając ubezpieczyciela większą częścią ciężaru hiperinflacji i ostateczny wynik wynosiłby 70% x 429,91, a więc 300,94 zł.

Jeżeli przy obliczaniu podstawy waloryzacji uwzględnimy coroczny umowny wskaźnik podwyższenia o 11%, jak w przykładzie podanym na wstępie, to ostateczna wysokość renty byłaby zdecydowania wyższa, ale nie może być ona nadmierna.

O ile w orzecznictwie sądowym nie ma różnic co do kryterium średniej płacy jako podstawy obliczenia waloryzacji, to co do stosowania owego procentowego corocznego podwyższania nie ma zgodności. Wprawdzie zgodzić się można z poglądem, że skoro wysokość świadczenia ustala sąd stosując zasady współżycia społecznego to nie sposób aprobować stanowiska co do całkowitego wyłączenia umownego podwyższania, które wg posiadanej przeze mnie wiedzy rozpoczyna się od 2% , a kończy na 24.5%.

Pan F.K. zawarł umowę ubezpieczenia renty odroczonej w roku 1987, wpłacając do kasy PZU składkę jednorazową w wysokości 200.000 zł, którą zaoszczędził pracując za granicą na delegacji jako spawacz. Wysokość renty umownej określono w książeczce rentowej na 3.728 st. zł, w załączniku do umowy ustalono wskaźnik corocznego podwyższania na 24,5%. co prowadziłoby do ustalenia renty w dniu jej wypłaty w wysokości 575.957,21 st. zł czyli 57.758,50 zł. W pozwie skierowanym przeciwko następcy prawnego PZU powód dochodził jedynie 5% tego świadczenia czyli 2.256,74 zł. Sąd Rejonowy , w I. Oddalił powództwo wykazując w uzasadnieniu wyroku całkowitą indolencję co do wykładni art. 3581§ 3 k.c., natomiast Sąd Okręgowy w B. wyrok ten uchylił i zmienił przyznając emerytowanemu spawaczowi rentę w kwocie 214 zł którą obliczył pomijając zupełnie podwyższenie umowne Takowe stanowisko wydaje się wysoce kontrowersyjne i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego na które powołał się Sąd Okręgowy. W licznych orzeczeniach S.N. Jest bowiem mowa o powiększaniu podstawy waloryzacji o procent umowny, byleby tenże wynikał bezpośrednio z tekstu umowy, względnie z załącznika z daty umowy np. oprócz cytowanej wyżej uchwały 7 Sędziów S.N. z dnia 10.04.1992 III CZP 126/91. wyrok S.N. Z dnia 23.11.1993 r. sygn. III CRN 46/93. uchwała S.N. z dnia 21.10.1994 r. III CZP 135/94, wyrok S.N. z dnia 17.05.2000 r. I CKN 720/98. Wystarczy sięgnąć do portali poszczególnych sądów okręgowych, a nawet sadów rejonowych, aby przekonać się że Sąd Okręgowy w B. wyrządził klientowi byłego PZU po prostu krzywdę. Powód wpłacił do kasy PZU pokaźną sumę stanowiącą jego oszczędności, aby zabezpieczyć się materialnie na starość i w zamian otrzymał świadczenie dające mu niewielką niestety korzyść. Ponadto następca prawny PZU powinien ponieść konsekwencje wynikające z umowy. Tymczasem Sąd Okręgowy w B. rozstrzygnął sprawę na korzyść ubezpieczyciela niezbyt troszcząc się o interes ubezpieczonego.

 

Komentarze (4)
Odłączył c.o. Pułapki najmu

Komentarze

2016-06-26 15:12:04 | 188.146.4.* | Zenon 82
Re: Klienci b.PZU i obiecane im renty [0]
To rząd sprzedał PZU za miliardy nie zabezpieczając naszych rent odroczonych ,każdy
pracownik PZU otrzymał akcje warte nawet setki tysięcy.To posłowie Prawa i
Sprawiedliwości powinni naprawić naszą krzywdę,my starzy ludzie po 80- tce nie
jesteśmy w stanie walczyć w sądach z potężną korporacją PZU. skomentuj
2016-01-13 04:40:26 | 88.220.123.* | stary - Jan
Re: Klienci b.PZU i obiecane im renty [2]
Każdy liczył na wyższe waloryzacje i nadal tego nie dokonuje, zaś PZU życie nawet
nie wywiązuje się z wypłatą renty w trybie natychmiastowym jak zobowiązał się
.... skomentuj
2017-04-05 11:39:49 | 178.36.221.* | Wkurzony pomocnik dz
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie
z nich kpiny.Mam w rodzinie przypadek czekania na waloryzację już 20 lat bez
skutku.Na moją reklamację odpisano mi ,że waloryzują pozasądową pierwotną rentę w
wysokości 20 zł co pozwoli podwyższać mi otrzymywaną rentę za 27 lat.Ale ja będę
miał wtedy 106 lat i ich renta nie będzie mi tam potrzebna.Im natomiast się
przyda dlatego przysyłają nam aroganckie zawiadomienia o wysokości renty w
bieżącym roku.Liczą na to,że jakaś część starych ludzi zdenerwuje się i pożegna
z tym światem. skomentuj
2017-10-06 00:03:10 | 77.254.32.* | Uparty optymista.
Jest wyjscie z tej sytuacji.Niektore umowy zawierają klauzurę o możliwości
wystąpienia do PZU Zycie o zwrot wpłaconych składek.Jeżeli sprawę oddać do
sądu po odmowie od ubezpieczyciela można liczyć na uzyskanie zwrotu
satysfakcjonującej kwoty..Obecnie sądy nie powinny dzielić kosztów dewaluacji
na obydwie strony umowy ponieważ PZU wyrosło na potentata finansowego kosztem
takich poszkodowanych jak my. skomentuj
Najnowsze wpisy
2017-11-12 06:46 500+dla rodziny zastępczej
2017-10-25 08:21 Przekazanie gospodarstwa rolnego nie jest darowizną
2017-09-12 16:46 Zrzeczenie się dziedziczenia
2017-09-06 19:38 Alimenty dla ojczyma
2017-09-05 10:24 Byłem w Korei
Najnowsze komentarze
2017-10-06 00:03
Uparty optymista.:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Jest wyjscie z tej sytuacji.Niektore umowy zawierają klauzurę o możliwości wystąpienia do PZU[...]
2017-04-05 11:39
Wkurzony pomocnik dz:
Klienci b.PZU i obiecane im renty
Tą sprawą powinien zająć się sejm.Takich ludzi jest dużo a PZU Zycie robi sobie z nich[...]
2017-02-18 15:27
Realista:
Błąd urzędnika ZUS
Z tą mafią zus-owsko Sądową należy walczyć nigdy nie można pozostawić sprawy bez doprowadzenia[...]
O mnie
Świętosław Fortuna
Prawo często odbiega od życia. Świętosław Fortuna, radca prawny Kalisz woj. wielkopolskie