Specjalista od ubezpieczeń p. Fallach ubolewa że Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, za uszkodzony jacht. Komentator nie zna szczegółów decyzji PZU, jednakże z góry wyrokuje, że Ubezpieczyciel nie ma racji i jego stanowisko jest błędne.
Takie komentarze mogą wygłaszać osoby nie posiadające fachowej wiedzy, a takową p. Fallach z posiada, czego dowodem są jego felietony sukcesywnie zamieszczane na jego blogu. Dziwię się więc że profesjonalista ocenia zachowanie Ubezpieczyciela nie znając tematu.
Myślę że właściciel jachtu skorzysta z obsługi prawnej prawników, którzy uczynią co należy, aby właściwie poprowadzić sprawę.
A PZU nie jest organizacją dobroczynną, lecz firmą której celem jest przysparzać zysk, czyli spółką prawa handlowego i taka jest prawda, nie można oburzać się na Ubezpieczyciela, że widząc szansę na tzw. egzonerację czyli zwolnienie z odpowiedzialności - takową szansę wykorzystuje. Widocznie Ubezpieczyciel nie chce skorzystać z tzw. kulancji czyli z możliwości wypłaty odszkodowania z drodze szczególnego wyjątku.
Pomawianie Ubezpieczyciela o postępowanie nieetyczne bez uprzedniego zapoznania się z tym postępowaniem, po to tylko aby zyskać przychylną reakcję społeczną jest zwykłym populizmem.
Społeczeństwo kocha żaglowce, jeżeli zabraknie środków na odbudowę " Fryderyka Szopena" zbiórka ogłoszona przez Fundację z pewnością da efekty, osobiście deklaruję poparcie finansowe takiej akcji, ale tylko wówczas gdy własność statku zostanie przekazana Fundacji, bo dotychczas władztwo przysługuje prywatnej szkole z Warszawy.




Tak, czytałem tamten wpis pana Fallacha, dobrze że Pan Mecenas zwrócił na to uwagę.
Profesjonalista vide p. Fallach mógłby zaniechać takiej nonszalancji gdyż nawet jeśli
okaże się że (przypadkiem) miał rację, to złe wrażenie pozostanie. skomentuj
moim. Trafnie podaje Pan że tu nie chodzi o meritum, a o sposób interpretacji, od
profesjonalistów należy wymagać więcej. Inna rzecz, że do dnia dzisiejszego
Ubezpieczyciel nie przedstawił klarownie uzasadnienia swojego stanowiska, co
uniemożliwia zajęcie stanowiska merytorycznego. I w tym zakresie odsyłam Pana do
interesującego felietonu na blogu interaktywnym. skomentuj
Na, IMO, wartym uwagi blogu dwa grosze temat żaglowca/pzu był tematem kilku wpisów,
pod którymi również się podpisuję,
tu ostatni: http://dwagrosze.blogspot.com/2010/12/ambasador-za-kratkami.html
pozdrawiam skomentuj