Samorządowa ordynacja wyborcza powinna być zmieniona. Wypowiadam się przeciwko listom partyjnym, oraz komitetów wyborczych.
O ile wyborcy mogą wybierać prezydentów i burmistrzów miast oraz wójtów wg własnego uznania, to w wyborach do sejmików, rad powiatów, miast i gmin zmuszeni są do głosowania na kandydatów których absolutnie nie widzą we władzach samorządowych.
Politycy powinni liczyć się z opinią wyborców, a społeczeństwo jest na tyle dojrzałe, że potrafi dokonać właściwej selekcji.
W domu pozostało ca 60% wyborców. Uznali oni że nie warto głosować, bo nie było możliwości wyboru osoby, do której mają zaufanie.
Cieszy mnie fakt, że w wielu okręgach wyborczych gospodarzami miast zostali lub mają realną szansę zostać – kandydaci spoza partyjnych list np.Dutkiewicz we Wrocławiu albo Pęcherz w Kaliszu.
Władze municypalne powinny być apolityczne. Urzędy magistrackie mają służyć samorządowym wspólnotom, nie kierując się interesem poszczególnych partii politycznych.
Inaczej jest z wyborami do Sejmu i Senatu, tamże zasada partyjnych list nie budzi wątpliwości, chociażby ze względu na programy ideowe poszczególnych ugrupowań.
Martwi mnie fakt, że jedynie w odniesieniu na wybór prezydenta miasta Kalisza, mój głos został oddany na wskazanego kandydata, natomiast głos oddany na listę sejmikową i miejską może posłużyć innym osobom, których nie widzę tak w sejmiku jak i w radzie Miasta.



