Jak wynika z fotografii zamieszczonych poniżej właściciele nieruchomości różnie wykonują swój obowiązek w zakresie zabezpieczania chodników przed gołoledzią.
Chodnik sprzątnięty leży przed moją posesją, a motywację do takiej staranności był także werdykt sądu nakładający na właściciela budynku drakońskie odszkodowanie ca 100.000 zł.
W wyniku apelacji wysokość odszkodowania zmniejszono o 30.000 zł.
Być może sprawa trafi do Sądu Najwyższego, ale póki co wyrok
podlega wykonalności.
Przedmiotem postępowania sądowego było roszczenie kobiety, która upadła na oblodzonym ( jej zdaniem) chodniku. Powódka skierowała pozew przeciwko gminie wskazując na nienależyte wykonanie obowiązku nadzoru nad stanem drogi, której częścią jest arteria przeznaczona do ruchu dla pieszych czyli chodnik. Sąd Okręgowy powództwo oddalił, albowiem nie dopatrzył się związku przyczynowego pomiędzy zaniechaniem służb gminy w przedmiocie dyscyplinowania właścicieli nieruchomości w zakresie sprzątania chodników, a wypadkiem. Ulica na której nastąpił wypadek nie należała do głównych arterii miasta. Funkcjonariusze Policji Miejskiej nie byli w stanie kontrolować na bieżąco stanu chodników w całym mieście. Ponadto nawet ukaranie mandatem następuje po fakcie niedopełnienia obowiązków przez właściciela nieruchomości, a nie przed tym zdarzeniem. Sąd Apelacyjny pogląd ten podzielił, ale przekazał sprawę do ponownego rozpoznania i wskazał, że zasada roszczenia wynika z innych niż to przytoczyła powódka podstaw prawnych.
Otóż ustawa z dnia 21 marca 1985 r.o drogach publicznych (tekst jednolity: Dz. U. 2007 r. Nr 19 poz. 115) nakłada na zarządcę drogi obowiązek utrzymania nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą. W związku z tym Sąd Apelacyjny polecił Sądowi Okręgowemu ustalić kto był zarządcą drogi.
Zarządcami dróg są dla różne organy administracji rządowej i samorządowej w zależności od rodzaju danej arterii komunikacyjnej.
Wątpliwości powyższe nie dotyczą miast na prawach powiatu albowiem ustawa stanowi, że w granicach tych miast na prawach powiatu, zarządcą wszystkich dróg publicznych, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych, jest Prezydent Miasta ( art. 19 ust.5 ustawy).
W konsekwencji powyższego stanu prawnego - poszkodowany, który upadł na śliskim chodniku, roszczenie o odszkodowanie może zgłosić zarówno do właściciela przyległej nieruchomości jak i do gminy reprezentowanej przez odpowiedni organ ( wójt, burmistrz, prezydent) albo do obu tych osób jednocześnie na zasadzie solidarności dłużników ( art. 366 k.c.).
W opisanej sprawie odszkodowanie zostało zasądzone solidarnie od właściciela nieruchomości oraz od gminy. Słaba to pociecha dla kamienicznika, albowiem gdy wierzycielka wybierze gminę jako dłużnika, to gmina wystąpi z regresem do współpozwanego o zwrot wypłaconego odszkodowania w całości lub części. Radzę więc chodniki sprzątać i to do samej kostki brukowej jak widać na załączonym obrazku. Pragnę podkreślić że nie daje rezultatu posypywanie piaskiem lub popiołem, takie zabezpieczenie stwarza większe niebezpieczeństwo, albowiem w miejscach gdzie piasek odpadnie pozostają kawałki lodu na których łatwiej się poślizgnąć aniżeli na chodniku śliskim i niczym nie posypanym, na którym pieszy zachowuje większą ostrożność. Piasek i inne materiały zapobiegające poślizgnięciom radzę posypywać na uprzątnięty aż do kostki czy do płyty chodnik, zamiast na leżący na chodnikach śnieg czy lód.
Istnieje również możliwość zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, radzę jednak dokładnie przeanalizować tekst oferty, aby nie płacić za polisę, która daje iluzoryczną ochronę, np zawiera postanowienie że zakład ubezpieczeń nie udziela ochrony z ubezp.OC gdy właściciel neiruchomości nienależycie zabezpieczył chodnik przed gołoledzią.